Na wzgórzu sterczą ruiny starego zamku. Starożytny gródek wzniesiono prawdopodobnie już w XI wieku. Miejsce pod budowę zostało bardzo dobrze wybrane, bo na cyplu skalnym wcinającym się w dolinę Wisły i wysoko górującym nad okolicą.
Pod zamkiem w Dobczycach znajduje się niewielki skansen, a w nim duży budynek dawnej karczmy z 1830 r. przeniesiony z Krzyszkowic koło Myślenic. Przy wejściu wita przybyłych zbójnik prosząc o drobne datki na dalsze prace na zamku...
Przechadzka daleko różniła się od zwykłego spaceru, ponieważ w czasie jej trwania postacie znane nam z historii miasta ożywały, by udzielić wywiadu przewodnikom i opowiedzieć niektóre ciekawostki z zamierzchłych już czasów.
Zaprezentują się zrzeszenia wodniackie: żeglarze, kajakarze, właściciele przeżywających drugą młodość tradycyjnych wiślanych pychówek z żaglem rozprzowym. Do Portu Czerniakowskiego spłyną jednostki z całego dorzecza Wisły.
Po rozbiorach Polski i przesunięciu granic Austrii daleko na wschód i północ, zamek ten stracił znaczenie militarne. Obecnie mieszczą się w nim muzea: krajoznawcze i galeria obrazów.
Miasto ma ciekawą historię i sporo zabytków. Najważniejszym jest gotycki kościół farny z 1428 roku, ale też fajne muzeum Władysława Noakowskiego. Dużą atrakcję stanowi prom łączący brzegi Wisły.
Józef Baczyński ze Skawicy rabował zabijał i kradł. Wybieliła go ludowa legenda i młodopolscy poeci, zafascynowani zbójnictwem karpackim. Baczyński jednak nigdy nie doczekał się tak ogromnej sławy jak Janosik.
Aż do okresu Wiosny Ludów, gdy pojawiła się obecna nazwa ukraińska, upowszechniając się zresztą znacznie później, był to po prostu Ungvár. Nazywany tak nie tylko przez Węgrów aż do końca I wojny światowej.
W 1454 roku w Nieszawie Kazimierz Jagiellończyk wydał słynne statuty nieszawskie, gruntujące zgubną w przyszłości „złotą wolność” szlachecką. Tym najbardziej zasłynęło niewielkie dziś miasteczko nad Wisłą.
Będzie tak, jak 98 lat temu, podczas pierwszej wojny światowej. Tyle, że współcześnie na plac boju wyjdą specjalizujący się w epoce rekonstruktorzy. Wtedy toczyła się tu najprawdziwsza, jedna z większych i bardziej krwawych operacji wojskowych tamtej wojny.
