Może to właśnie łagodny klimat i trwałe związki z innymi kulturami legły u podstaw jedynej w Polsce, a prawdopodobnie i w Europie, stałej ekspozycji kultury romskiej. Mieści się ona w tarnowskim Muzeum Etnograficznym.
Renesansowy kasztel wraz z fortyfikowanym kościołem św. Anny i gotycko-renesansową dzwonnicą tworzą jednolity kompleks architektoniczno-urbanistyczny. Dziś mieści się w nim hotel.
W klasztorze-pensjonacie sióstr nazaretanek w Komańczy, dokładnie przez rok, od 29 października 1955 roku do 28 października 1956 roku internowany był Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński. Można zwiedzić izbę jego pamięci.
Jeden z najwspanialszych zabytków Rusi Kijowskiej, Cerkiew św. Cyryla, jest rzadko jest odwiedzana przez zagranicznych turystów, gdyż stoi kilka kilometrów od centrum Kijowa, w mało atrakcyjnym jego rejonie. Teraz mieści się w niej muzeum.
Bogato rzeźbiona drewniana konstrukcja, będąca wejściem na zaciszny skwer to tzw. brama seklerska. Postawiono ją w 2001 r. z inicjatywy ambasadora Węgier w Polsce, jako znak przyjaźni obu krajów i sympatii Węgrów do miasta.
W XVII wieku po licznych najazdach obcych wojsk, pożarach i powodziach przyszedł nieurodzaj i zaraza tyfusu. To wtedy zmieniono nazwę Tyrawa na Mrzygłód: bo od głodu zmarło wielu mieszkańców.
Uroczysko Babi Jar jest nadal mroczne, ponure, odwiedzane – może poza okolicznymi mieszkańcami korzystającymi z tego parku – rzadko. To miejsce martyrologii od 100 do 200 tysięcy (!) ofiar stalinowskiego i hitlerowskiego terroru.
W przeszłości Czerwińsk był bardzo ważnym ośrodkiem politycznym, kulturalnym i religijnym na Mazowszu. Stał się nim dzięki wybudowaniu – właśnie w Czerwińsku – największej i najwspanialszej świątyni romańskiej w Polsce.
15 maja 1908 roku kolej ta ruszyła. Aby nie zepsuć krajobrazu, linii torów nie poprowadzono, jak robi się to w takich przypadkach, wprost w górę, ale półkolem i częściowo tunelem.
Nie byłam wcześniej w Ołomuńcu, więc miasto zrobiło na mnie spore wrażenie. Pięknie odrestaurowane kamienice, ratusz z zegarem, fontanny i kolumny. Wąskie uliczki i bogate kościoły. I to „coś”, dla którego ma się ochotę wrócić…
