Na ledwo wystających ponad powierzchnię wody skałach są setki fok. Gdy są głodne, wskakują do oceanu aby złowić rybę, ale najbardziej lubią wylegiwać się w słońcu. I nie przeszkadza im obserwowanie ich życia przez ludzi.
Czteropiętrowy zamek wygląda tak, jakby został wciśnięty pod stumetrową skałę. Zbudowano go w XII wieku. W XV wieku miał w nim siedzibę legendarny rozbójnik, baron Erazm Lűgger.
To miasto uważane jest za jedno z najpiękniejszych na świecie. Stolica parlamentarna Republiki Południowej Afryki, położonej amfiteatralnie nad oceanem i jego zatokami oraz wokół i na zboczach Góry Stołowej.
To co ma najlepszego do zaoferowania Chinatown, to bez wątpienia jedzenie. W tutejszych restauracjach można spróbować prawdziwych rarytasów kuchni państwa środka. Na niemal każdej ulicy rozstawione sa prowizoryczne restauracje, budki z przekąskami, małe bary oferujące przepyszne zupy.
Pomnik ofiar katastrofy stoi tuż obok stadionu Skry przy ul. Wawelskiej 5. Na jednej ze ścian postumentu wyryte są napisy w języku polskim i angielskim. Między innymi zdanie: "Utraceni lecz nie zapomniani... Nie w walce lecz przez los".
Dochodzimy do polany na której stoi schronisko. Nad nim ogromna północna ściana Triglava. Dalej ładna ścieżka wprowadza w las. Jest to najstarszy szlak w Alpach Julijskich wyznakowany w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Prowadzi na szczyt najwyższej góry w Słowenii.
Świnoujście ma odnowiony deptak: wybrukowany, z fontannami pośrodku. Przy eleganckim deptaku są stojaki na rowery. Na każdym z nich jest przedwojenne zdjęcie, pokazujące jak kiedyś wyglądało Świnoujście (Swinemünde). Ładnie.
Widok jest fantastyczny. Wydaje się, że woda za chwilę zaleje i zmiecie położone na zboczach domy. Ale to złudzenie – tylko białe jak śnieg i gęste jak wata chmury powstałe ze zderzenia chłodnego powietrza atlantyckiego z ciepłym znad Oceanu Indyjskiego.
Stojący w środku wsi kościół św. Jana Chrzciciela jest jedną z najcenniejszych drewnianych świątyń w Polsce. Trudno zrozumieć dlaczego, mimo że zgłoszono go już w 2000 roku, nie został jeszcze wpisany na Listę UNESCO.
Liczne palazza, piazza i piazzetca… a wszystko gęsto naszpikowane dziełami sztuki. Zaczęły mi się mieszać wrażenia. Stąd na własny użytek dla najciekawszych miejsc zrobiłam gastronomiczne „zakładki pamięci”...
