Waldemar Rusek Artykułów: 318
Mieszkam od urodzenia w Kaliszu. Ze względu na położenie miasta pośrodku Polski, ba w środku trójkąta Poznań – Łódź – Wrocław, w odległości od każdego po 110 km, łatwo mi zwiedzać Polskę.
Gdyby zakreślić promieniami 50 km Polskę to wszędzie byłem. Mam dwie pasje. Jedna to fotografia, a druga to podróże. Dziś mam trzeci aparat fotograficzny, cyfrowy, model PANASONIC DMC TZ- 6. Po zrobieniu zdjęć jestem zaaferowany tak jak gracz w totolotka, nigdy nie wiadomo co wyjdzie i ile zdjęć się uda. Tak, co wyjdzie na fotce, bo dopiero na komputerze widać jakąś śmieszną sytuację na przypadkowym zdjęciu.
Robiąc zdjęcia zacząłem podróżować zbierając fotoreportaże i opisy odwiedzonych miejsc. Najpierw po Polsce, a potem był Wiedeń itd. Ostatnio spodobały nam się Bałkany. Bałkany są od Chorwacji do Bułgarii z Grecją, ale bez Włoch. Ludzie są życzliwi, ciepły klimat (pogoda) i dużo jest państw z wieloma zwyczajami. Byliśmy już w Bułgarii, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowinie. Jeszcze tam wrócimy do innych państw.
Moje motto to: nie przejmuj się niczym dziś, bo jutro może być jeszcze gorzej. Łatwiej z tym pokonywać wszelkie trudności.
Zwiedzanie zamku odbyw się indywidualnie z audiobookiem lub z przewodnikiem wybraną trasą tematyczną. Jest i trasa podziemna oraz do pomieszczeń przebudowanych przez nazistów, jak również do korytarzy wykutych w skale.
Koźmin Wlkp. może się pochwalić zamkiem królewskim. Królewskim, bo gościli tu polscy królowie Zygmunt III i Władysław IV. Zamek poprzez wieki miał wielu właścicieli. Jedni burzyli jego części inni przebudowywali....
W alei palmowej znajdują się wiekowe, mające ponad 120 lat palmy daktylowe. Jest i ogródek kaktusowy z ogromnymi agawami amerykańskimi. Zobaczyć można dracenę, kolczaste wilczomlecze, opuncję, krzewy kakaowca, bananowca oraz cytryny.
W zamku zastosowano symbolikę liczb nawiązującą do kalendarza. Budynek miał mieć okien tyle ile dni w roku, pokoi tyle ile tygodni, sal wielkich tyle ile jest miesięcy, a cztery narożne baszty symbolizują liczbę kwartałów.
W czasie rejsu można dużo więcej zobaczyć niż w czasie autokarowej wycieczki po mieście. A na pewno inaczej. Mnie zainteresowały budapesztańskie mosty, widziane od strony wody.
Można wybrać rejs wg różnych programów: z kolacją, z obiadem, z muzyką na żywo, z degustacją win węgierskich. My wybraliśmy rejs półtoragodzinny. Nie mieliśmy poczęstunku, skupiliśmy się na mijanych obiektach.
Ankeruhr ma 10 m długości i 7 wysokości. Średnica samej tarczy wynosi 4 m. Zegar umieszczony jest na mostku nad ulicą, łączącym budynki będące dawniej siedzibą towarzystwa ubezpieczeniowego Der Anker.
Kolej linową na Palenicę otwarto w 1991 r. Wtedy były tu krzesełka dwuosobowe. W roku 2006 została zmodernizowana i teraz krzesełka są czteroosobowe. Długość trasy ma 783 m a różnica wzniesień wynosi 263 m.
Kierowcy autokarów i piloci wycieczek wiedzą o zakazach skrętu w lewo w centrum Budapesztu. Można tylko w prawo. Podobno eliminując skręty w lewo, chociaż wydłuża to drogę, da się ją przejechać płynniej i bezpieczniej.
W sezonie wakacyjnym i w weekendy na drodze do Morskiego Oka dziennie bywa kilka tysięcy turystów. 16 sierpnia 2014 r. odnotowano ich ok. 15 tys. Najwięcej dociera do schroniska z Palenicy Białczańskiej.

