Polska - mazowieckie
Ostatnio dodane artykuły

Budowę Cytadeli Warszawskiej nakazał car Mikołaj I wg planów majora Iwana Dehna. Całość powstała na 67 ha, zajęto ponad 200 posesji i wysiedlono tysiące mieszkańców. Zniknęły z powierzchni ziemi budynki z epoki stanisławowskiej...

Muzeum zajmuje trzy poziomy pałacu. Główne sale są na parterze a każda z nich poświęcona jest jednej postaci. Przedstawiono je w sposób tradycyjny, ale bardzo ciekawy, z mnóstwem oryginalnych, historycznych eksponatów.

Prawa miejskie Warka otrzymała – nie zachował się ani dokument, ani wiarygodna jego data – między rokiem 1284 a1321. I rozwijała się głównie jako miasto browarów i handlu piwem. Przewożono je łodziami Wisłą do Warszawy.

Największe wrażenie robi sad. Wydaje się, że ciągnące się aż po horyzont szpalery jabłoni uginających się pod ciężarem owoców nie mają końca. Byłem w wielu sadach, ale takie jak tu oglądam po raz pierwszy.

Gdyby nie kaprys największej polskiej rzeki, która na początku XV wieku zmieniła koryto odsuwając się o kilka kilometrów od tutejszego wzgórza zamkowego, to prawdopodobnie Czersk, a nie Warszawa, byłby obecną stolicą Polski.

Tylko nieliczni natomiast wiedzą, że obszar ten jest największym sadem w Europie i że znajduje się tam turystyczny Szlak Jabłkowy. Przebiega on przez warecko-grójeckie zagłębie sadownicze odległe od Warszawy o niespełna 40 km.

Autorka: Anna Ochremiak

Rzeczka rozszerza się, to znów zwęża. Tworzy prawdziwy labirynt. Otaczają nas tataraki, na wodzie nenufary, strzałki wodne i grążele. Nie jest łatwo przebijać się przez gęstwinę.

Autorka: Anna Ochremiak

Nie mamy towarzystwa. Rzeka nie należy do tych najbardziej popularnych na Mazowszu. Dolny odcinek nie jest trudny, choć bobry robią swoje. Rzeka silnie meandruje i ma urozmaicone brzegi.

Podczas zwiedzania cały czas zastanawiałam się, ilu zagranicznych turystów zna choć trochę historię zamku i czyta ogólnodostępne opisy zgromadzonych przedmiotów, z których można wywnioskować, że większość nie jest oryginalna.

Po obejrzeniu pierwszej ekspozycji Muzeum Sztuki Nowoczesnej wrażenia mam dalekie od entuzjazmu. Jednak, pomimo mojego sceptycyzmu w ocenie ekspozycji, na pytanie: czy warto ją zobaczyć? Odpowiadam: zdecydowanie tak!

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!