Na kajak
Świat od strony wody wygląda zupełnie inaczej niż od lądu. Dzika przyroda pokazuje tu swoje oblicze. Kajak można wypożyczyć już na każdej trochę większej rzece. A zatem na spływ! Mamy tu dla Was prawie setkę propozycji.
W zabudowie centrum dominuje węgierska secesja z przełomu XIX i XX wieku. Bardzo ciekawe to budynki. Wizytówką miasta jest niezwykły ratusz. Okazała budowla stoi w samym centrum. Przed nim ładnie prezentuje się Niebieska Fontanna.
Nad jeziorem stoją dwa całoroczne schroniska turystyczne i stacja meteorologiczna, a jego brzegi chroni rezerwat przyrody. Jest tu duży węzeł szlaków turystycznych, bo miejsce to jest dobrym punktem wypadowym w najwyższe partie gór. Ale nie dziś.
Legenda przypisuje założenie miasta żyjącemu w I połowie XII w. możnowładcy Piotrowi Duninowi zwanemu Włostowicem, od którego imienia miało ono otrzymać nazwę. Drugi jej człon – Trybunalski – nawiązuje do czasów, gdy miasto było siedzibą Trybunału Koronnego.
Droga miała umożliwić szybki transport wojsk z północy kraju w okolice stolicy. Na wszelki wypadek. Dziś jest jedną z najbardziej malowniczych samochodowych tras w Karpatach.
Przez stulecia progi pałacu gościły znamienitych gości: królów, rody książęce, artystów i polityków, podróżników i turystów. Dziś organizowane są tu konferencje, zjazdy rodzinne, wesela...
Lunęło. Rumuni w pośpiechu zwijają swoje gospodarstwa i odjeżdżają do domów. Wychylamy nosy spod tropiku – jesteśmy sami. Na samotnym biwaku w środku gór trochę boimy się niedźwiedzia...
Starą część Szardży najlepiej jednak poznawać pieszo. Można wtedy zobaczyć najwięcej, przynajmniej z zewnątrz. Bo podobno już z ponad 600 (!) meczetów wybudowanych w Szardży, tylko trzy dostępne są dla innowierców.
Współcześnie Szardża jest dynamicznie rozwijającym się centrum przemysłu, handlu i kultury, a ostatnio również turystyki. Odnotowującym w każdej z tych dziedzin znaczące sukcesy.
W czasie pierwszej wojny, gdy Rosjanie opuścili Warszawę, cerkiew zamknięto. W 1920 roku, w niepodległej już Polsce, budynek przekazano luteranom. Znalazło tu miejsce duszpasterstwo ewangelickie Wojska Polskiego.
XVII-wieczne domki dla lalek nie służyły do zabawy, były stale zamknięte na klucz. Miały zupełnie inny cel: edukacyjny. Demonstrowały w miniaturowej skali, jak powinien wyglądać porządny dom mieszczański i właściwa organizacja gospodarstwa domowego.

