POLECAMY NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY
  • Wałbrzych W muzealnych salach zamku Książ

    Wałbrzych
    W muzealnych salach zamku Książ

    Zwiedzanie zamku odbyw się indywidualnie z audiobookiem lub z przewodnikiem wybraną trasą tematyczną. Jest i trasa podziemna oraz do pomieszczeń przebudowanych przez nazistów, jak również do korytarzy wykutych w skale.

  • Pop Iwan W Czarnohorę, do Białego Słonia

    Pop Iwan
    W Czarnohorę, do Białego Słonia

    Ma być tu znów obserwatorium, a do tego schronisko i placówka górskich ratowników. Ta ostatnia zresztą już powstała, inaugurowano ją we wrześniu 2017 r. Ratowników szkoliła Bieszczadzka Grupa GOPR.

  • Koźmin Wielkopolski Zamek królewski, bo gościł króla

    Koźmin Wielkopolski
    Zamek królewski, bo gościł króla

    Koźmin Wlkp. może się pochwalić zamkiem królewskim. Królewskim, bo gościli tu polscy królowie Zygmunt III i Władysław IV. Zamek poprzez wieki miał wielu właścicieli. Jedni burzyli jego części inni przebudowywali....

  • Wałbrzych Palmiarnia, czyli letni ogród zamku Książ

    Wałbrzych
    Palmiarnia, czyli letni ogród zamku Książ

    W alei palmowej znajdują się wiekowe, mające ponad 120 lat palmy daktylowe. Jest i ogródek kaktusowy z ogromnymi agawami amerykańskimi. Zobaczyć można dracenę, kolczaste wilczomlecze, opuncję, krzewy kakaowca, bananowca oraz cytryny i mandarynki.

  • Kolanin Punkt na czerwonym szlaku

    Kolanin
    Punkt na czerwonym szlaku

    Drogą osiągamy grzbiet, przy schronie parkowym rozpoczynamy straszne podejście. Odpoczynek na szczycie i w dół. 2 godziny,  300 m różnicy poziomów, 7 km. Taka krótka przebieżka przez bardzo ładny las.

  • Ujazd Krzyżtopór, ruiny rozległe i ogromne

    Ujazd
    Krzyżtopór, ruiny rozległe i ogromne

    W zamku zastosowano symbolikę liczb nawiązującą do kalendarza. Budynek miał mieć okien tyle ile dni w roku, pokoi tyle ile tygodni, sal wielkich tyle ile jest miesięcy, a cztery narożne baszty symbolizują liczbę kwartałów.

  • Neapol Majoliki w klasztorze św. Klary

    Neapol
    Majoliki w klasztorze św. Klary

    Kompleks św. Klary z założenia był jak cytadela – ogromny i samowystarczalny. Najbardziej obszerną część kompleksu stanowią oczywiście klasztory. Ewenementem jest usytuowanie w jednym zespole dwóch zgromadzeń: klarysek i franciszkanów.

  • Budapeszt Mosty na Dunaju od strony wody

    Budapeszt
    Mosty na Dunaju od strony wody

    W czasie rejsu można dużo więcej zobaczyć niż w czasie autokarowej wycieczki po mieście. A na pewno inaczej. Mnie zainteresowały budapesztańskie mosty, widziane od strony wody.

  • Wapienne Do wieży widokowej na górze Ferdel

    Wapienne
    Do wieży widokowej na górze Ferdel

    Wieża widokowa tuż poniżej szczytu góry Ferdel (648 m n.p.m.) stanęła jesienią 2019 r. Dlaczego poniżej? Wierzchołek już wcześniej zagospodarował orlik, ptak chroniony...

  • Budapeszt Krótki rejs po Dunaju

    Budapeszt
    Krótki rejs po Dunaju

    Można wybrać rejs wg różnych programów: z kolacją, z obiadem, z muzyką na żywo, z degustacją win węgierskich. My wybraliśmy rejs półtoragodzinny. Nie mieliśmy poczęstunku, skupiliśmy się na mijanych obiektach.

Ostatnio dodane artykuły

Jedziemy szeroką ulicą z drogą dla rowerów. I motorowerów jadących 80 km na godzinę! Finlandia to dziwna kraj. Skręcamy do parku na wyspie – stare drewniane domki są zamieszkałe. Promenadą wjeżdżamy na centralny plac...

Około północy obserwujemy dziwny pokaz w wykonaniu słońca. Jest ono tuż nad widnokręgiem i przesuwa się wzdłuż niego prawie się nie zbliżając do "linii zanurzenia". Inaczej niż u nas, gdzie słonko im bliżej horyzontu tym bardziej przyspiesza. A tu nie. Skandynawia.

Pomnik Jana Sobieskiego na Agrykoli przetrwał obie wojny światowe i pożar Łazienek. Nowa jest tylko ręka Turka, którą zniszczyli wandale (w 1999 r.). Wprawdzie kilka lat temu król stracił głowę (strąciła ją wichura), ale znaleziono ją w kanałku i... przyklejono.

Wzdłuż drogi, co kilkaset metrów, mijamy kolejną stację Drogi Krzyżowej. Kamienne obeliski mają różne kształty. Spotykamy również stare kapliczki beskidzkie. Ponad granicą lasu, na zaśnieżonej polanie, wyłania się ciemny budynek schroniska...

Gdy w 1867 r. z baryłką whisky pod pachą zszedł na ląd hotelarz Jack Deighton i założył saloon serwując w nim ten trunek, do osady przylgnęłą nazwa – Gastown. Pochoszi od przydomka właściciela baru „Gassy Jack” (podchmielony…). I tak zostało.

Autor: Anna Derecki

Codziennie progi tego królestwa zakupów przekracza 100 tys. klientów. Sklep ma kubaturę 70 tys. metrów sześciennych. Około 3 miliony artykułów, 4 tys. pracowników, 400 manekinów. I wciąż nowości.

W latarni mieści się Muzeum Latarnictwa Morskiego. Można tam zobaczyć stary reflektor latarni Stilo, mnóstwo plansz, makiet i eksponatów dotyczących historii latarnictwa na polskim wybrzeżu.

Zjeżdżając z promu po raz pierwszy zetknęliśmy się z tajemniczym drogowskazem „Keskusta”, zresztą jedyny raz przetłumaczonym na jakiś zrozumiały język. Wtedy dowiedzieliśmy się, że znaczy to „centrum”.

Kowno robi na nas bardzo przyjazne wrażenie. Nie jest zbyt bogato, sporo pięknych budynków czeka na odnowienie. To, co odnowione, nie kapie przepychem ale jest porządne i jakieś takie „smaczne”.

Wchodzimy na dolny skraj niewielkiej Polany Strążysk. Od tego miejsca w górę, ku urwiskom Giewontu, wznosi się Hala Strążyska. Jej nazwa wywodzi się od słowa strąg, które oznacza zagrodę do dojenia owiec.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!