Zamek wybudował tu margrabia Otto z Miśniz dynastii Wettynów, w 1168 roku. Jego zadaniem była ochrona kopalni, górników i związanych z produkcją srebra interesów saksońskich władców.
Hundertwasser uważał, że człowiek jako „gość na planecie Ziemia” powinien darzyć przyrodę szacunkiem i czerpać z niej wzory. Projektował kolorowe domy organiczne zrośnięte z roślinnością. Drzewa i krzewy wyrastają z dachów, balkonów, tarasów...
Chwile wielkiego rozkwitu miasto nad Łabą przeżywało w X wieku jako ulubiona rezydencja cesarza Ottona I Wielkiego. W tutejszej katedrze monarcha został też pochowany.
Pierwszy kościół stanął tu około 1185 roku, gdy po odkryciu rudy srebra w Rudawach (Erzgebierge) powstawało górnicze miasto Freiberg. Zbudowano go w stylu romańskim i nadano wezwanie Marii Panny. Obecna budowla pochodzi z początku XVI wieku.
Jest w Centrum również sklep, w którym zakupić można, wykonane współcześnie „cudeńka” z porcelany wg wzorów również sprzed 300 lat. Jest też podana w pigułce wędrówka przez proces powstawania owych porcelanowych cudów…
Niecodziennym przykładem przepychu nakrycia jest (nieistniejąca już) zastawa hrabiego Heinricha Brühla. Oto w jej inwentarzu wymienia się: 4 kościoły, 2 świątynie, 3 wieże, 51 domów, 13 chałup, 5 stodół... Cóż to musiał być za stół!
Chorobliwa miłość Augusta do porcelany uczyniła z niego hojnego i troskliwego mecenasa. Tak troskliwego, że wynalazca stał się więźniem fabryki, a zamek Albrechta był twierdzą strzegącą arkana porcelanowej produkcji.
To rzeczywiście manufaktura, większość czynności wykonuje się tu ręcznie. Maszynowo, ale nie bez udziału ludzi, toczy się tylko ogólne kształty poszczególnych elementów. Potem – składanie, malowanie, pakowanie – wszystko dzieje się krok po kroku...
Uczestniczyłam w piekarskich warsztatach w piekarni Wipplerów. To rodzinna firma z tradycją – w 210 roku obchodziła stulecie istnienia. Przetrwała i zniszczenie Drezna przez naloty alianckie i próby upaństwawiania wszystkiego w czasach NRD.
Na rynku ustawia się miśnieński, nieduży jarmark adwentowy (Weihnachtsmark). Tak jak w większości małych miast ma charakter kameralny i nabiera tego wyjątkowego kolorytu szczególnie po zmierzchu, gdy tonie w iluminacjach i podświetlonych fasadach.
