Wyszukiwna fraza: Kaliskie

„Jesionowy Dwór” – tak nazywa się budynek dworski stojący po środku posiadłości. Dziś jest tu hotel i restauracja, która poleca tradycyjne potrawy szlacheckiej kuchni polskiej. Przeważają dania z dziczyzną.

Spoczywają tu duchowni, kilkunastu prezydentów miasta, naukowcy, lekarze, prawnicy, drukarze, przemysłowcy, nauczyciele, artyści, architekci, zasłużone rodziny ziemiańskie i wiele innych...

Park pałacowy usytuowany jest na rzeczką Potoka. W przeszłości rosło tu około 120 gatunków drzew i krzewów, w większości iglastych. Obecnie park ma powierzchnię 10,5 ha a rośnie w nim około 40 gatunków.

Stajnia organizuje zajęcia dla najmłodszych. Kilka razy byłem na takiej jeździe z wnukami. Było powitanie z kucykiem w jego boksie, jazda z instruktorem, ćwiczenia i zabawy na koniu...

Teren parku obejmuje około trzykilometrowy odcinek doliny rzeki Ciemnej (dopływ Prosny) na obu jej brzegach, a jego obszar wynosi około 158 ha. Można tu wyróżnić część ozdobną i leśną.

Oficjalna nazwa tego miejsca brzmi: Muzeum im. G.J. Osiakowskich. To jest dla upamiętnienia ostatnich właścicieli kamienicy przy ulicy Garbarskiej 2, którzy zginęli w roku 1943 w łódzkim getcie.

Cmentarz znajduje się przy ul. Żołnierskiej 24. Stoją na nim trzy pomniki: niemiecki, rosyjski i polski. Jest też i mauzoleum. Wokół pomników znajdują się mogiły zmarłych tych narodowości...

W piłkę legioniści internowani w Szczypiornie (dziś przedmieście Kalisza) zaczęli grać jesienią 1917 roku. Historycy na różne sposoby domyślają się, co było pierwowzorem tej gry. A może legioniści sami ją wymyślili i nazwali szczypiorniak?

Dziś muzeum jest niedostępne do zwiedzania. Trwają prace remontowe i konserwatorskie, ale warto obejrzeć wyjątkowy budynek z zewnątrz i piękny park.

Na początku XX wieku miasto Kalisz kupiło stojące nad Prosną obiekty i uruchomiło w nich w 1922 r. małą elektrownię wodną oraz łaźnie miejskie.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!