Ponieważ nasze drzewa źle znoszą zasolony teren, więc posadzono tu drzewa i krzewy z innych stref klimatycznych. Znad Morza Czarnego sprowadzono tamaryszek i oliwnik wąskolistny.
Ogromny, prostokątny rynek w Starym Sączu w całości wyłożony jest kamiennym brukiem. Jego obecny wygląd jest wynikiem gruntownej rewitalizacji przeprowadzonej kilka lat temu przy wykorzystaniu unijnych pieniędzy.
Wykonany tak, jak wymarzył sobie car: na podobieństwo rzymskiej bazyliki św. Piotra. Jednak kolumnada nie ma kształtu zamkniętego kręgu jak w Rzymie, lecz tworzy półkole równoległe do Prospektu Newskiego.
W takich właśnie sytuacjach warto dać wiarę legendom. Bo skoro mądrość ludowa uznała dom za najstarszy, to czemu nie… przecież dom ten nazywano „Grundhof”, co w luźnym tłumaczeniu przekłada się jako „pramiejsce”...
W pomieszczeniach po kasynie funkcjonuje kawiarnia „Zdrojowa” zapewniająca kuracjuszom zabawę przy muzyce. W okresie międzywojennym było to miejsce spotkań elit i kuracjuszy.
Wreszcie czasy PRL: kombinat, który miał spowodować, że inteligencję Krakowską zdominuje klasa robotnicza. Za bramę wejść nie wolno, ale dwa stojące po stronie miasta gmachy budzą respekt.
Oba mosty są zadaszone chroniąc przechodniów przed opadami a nawet wiatrem. W ich trójkątnych sklepieniach umieszczono, w pierwszym około 100, w drugim blisko 70 też trójkątnych paneli z namalowanymi w XVII w. obrazami.
Prawdziwą perełką Zakola Dunaju jest niewielkie miasteczko Esztergom (tradycyjna polska nazwa to Ostrzyhom). Ta położona ok. 50 km od Budapesztu miejscowość jest jednym z najstarszych miast Węgier.
Galeria Trietiakowska czynna jest codziennie, poza poniedziałkami. Zwiedzającym zapewnia za dodatkową opłatą audio-przewodniki w kilku językach. Na miejscu są oczywiście: kawiarnia, restauracja i sklep...
Oryginalny pomysł poprowadzenia trasy rowerowej na starych nasypach, wpadł do głowy gospodarzom gminy Ustka. I oni pierwsi zrobili taką trasę. Prowadzi terenem o unikatowych walorach krajobrazowo-przyrodniczych.
