Kościół pw. św. Wawrzyńca w Koźminie Wlkp. jest jednym z najstarszych w Wielkopolsce. Trudno jest określić datę jego budowy. Zachowane w kruchtach kamienne kropielnice ozdobione twarzami pochodzą z okresu romańskiego.
Zwiedzanie zamku odbyw się indywidualnie z audiobookiem lub z przewodnikiem wybraną trasą tematyczną. Jest i trasa podziemna oraz do pomieszczeń przebudowanych przez nazistów, jak również do korytarzy wykutych w skale.
Koźmin Wlkp. może się pochwalić zamkiem królewskim. Królewskim, bo gościli tu polscy królowie Zygmunt III i Władysław IV. Zamek poprzez wieki miał wielu właścicieli. Jedni burzyli jego części inni przebudowywali....
W alei palmowej znajdują się wiekowe, mające ponad 120 lat palmy daktylowe. Jest i ogródek kaktusowy z ogromnymi agawami amerykańskimi. Zobaczyć można dracenę, kolczaste wilczomlecze, opuncję, krzewy kakaowca, bananowca oraz cytryny.
W zamku zastosowano symbolikę liczb nawiązującą do kalendarza. Budynek miał mieć okien tyle ile dni w roku, pokoi tyle ile tygodni, sal wielkich tyle ile jest miesięcy, a cztery narożne baszty symbolizują liczbę kwartałów.
Kompleks św. Klary z założenia był jak cytadela – ogromny i samowystarczalny. Najbardziej obszerną część kompleksu stanowią oczywiście klasztory. Ewenementem jest usytuowanie w jednym zespole dwóch zgromadzeń: klarysek i franciszkanów.
W czasie rejsu można dużo więcej zobaczyć niż w czasie autokarowej wycieczki po mieście. A na pewno inaczej. Mnie zainteresowały budapesztańskie mosty, widziane od strony wody.
Kościółek, a właściwie cerkiewka, bo należy do ukraińskiego kościoła prawosławnego, nosi wezwanie św. proroka Eliasza a zbudowano go w 1992 r jako pierwszą drewnianą świątynię powstałą po upadku Związku Radzieckiego.
W czasach królewskich w pałacu było 136 pokoi mieszkalnych, z których 67 zamieszkiwały osoby pracujące w pałacu. Zrekonstruowano na razie i udostępniono do zwiedzania 26 pomieszczeń w pałacowym muzeum.
W 1978 r. budynek przejęła warszawska ASP na ośrodek pracy twórczej i tak jest do dziś. Organizowane są tam przede wszystkim plenery, ale gdy ich nie ma można zanocować, też indywidualnie.
