- Brak kategorii
Miasto rozłożyło się u stóp wcinającego się w morze skalistego półwyspu. To malowniczy widok, szczególnie z góry, na szczycie której królują mury potężnej onegdaj twierdzy Hisar, usytuowanej około 3 km od miasta.
Cremona jest upalna latem, mroźna zimą. Dziś jest miastem lodu, zimna, mgły. Torrazzo, najwyższa murowana wieża w Europie, chce mi dać dowód tego swojego prymatu. Jej czubek ginie we mgle...
Serce miasta to barokowy plac główny. Dominantę rynku, przy którym i w otoczeniu którego pyszni się wiele zabytkowych mieszczańskich pałacyków, tworzy przyklejony do jego południowej pierzei kościół św. Ignacego.
Ukraińska grupa nie nazywa siebie Amiszami, tylko… tymi, którzy modlą się do Żywego Boga… lub „prostakami”. Wierni żyją w odizolowanych wspólnotach, których życie zorganizowane jest według nakazów wywodzących się wprost z Biblii.
Ostatecznie powstała budowla w stylu eklektycznym z dwiema wieżami w narożnikach. W kolejnych latach ratusz powiększano i przebudowywano.
W październiku 1954 roku, Triest ponownie i teraz już definitywnie złączył się ze swą włoską macierzą. Z tej okazji główny plac miejski, szeroko i bezpośrednio otwarty na morze otrzymał miano Piazza Unit? d'Italia.
Trzynaście tablic wandale uszkodzili dzień przed ich odsłonięciem. Te najbardziej zniszczone miasto usunęło od razu. Kolejne wykruszały się z czasem i stopniowo je demontowano. Także tej jesieni.
Po tym jak arcyksiężna Zofia z Wittelsbachów, żona Franciszka Karola, wyleczyła się z niepłodności i miała 6 dzieci, kurort stał się jednym z najchętniej odwiedzanych w monarchii Habsburgów.
Pan Johann Wanner dobiega osiemdziesiątki. Siwy, w ciemnym surducie, sztuczkowych spodniach i kamizelce z zegarkiem z dewizką przypomina postać z baśni Andersena. Od lat sprzedaje ozdoby świąteczne, wykonywane i malowane ręcznie.
Miasto może poszczycić się dobrze zachowanym starym układem urbanistycznym z obszernym upstrzonym kolorowymi kamieniczkami rynkiem oraz mnóstwem zabytków architektury, w tym monumentalnym budynkiem kościoła farnego.
