Wizyta Jana Pawła II w Starym Sączu miała miejsce 16 czerwca 1999 roku. Wywołała wielkie poruszenie. Tego dnia papież dokonał kanonizacji bł. Kingi, która stworzyła klasztor, w nim żyła i w nim zmarła.
Manufaktura dostarczała grzebienie paryskim fryzjerom oraz kreatorom mody, na dwory Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Dopiero masowa produkcja plastikowych grzebieni położyła kres działalności fabryki.
Muzeum prezentuje przede wszystkim produkcję kapeluszy z wełny. A ściślej z sierści królików i zajęcy oraz wełny owczej. Można ten proces oglądać w tym ręczne i maszynowe formowanie oraz późniejszą obróbkę i zdobienie kapeluszy.
Wspaniale wykorzystano teren, budynki i inne obiekty dawnego przemysłowego giganta, kopalni i huty Vitkovice. Prace rewitalizacyjne jeszcze trwają, dopiero w roku przyszłym oddane do użytku zostaną dalsze pomieszczenia.
W 1897 roku Tatra, jako pierwsza fabryka w cesarstwie austro-węgierskim a trzecia na naszym kontynencie, wypuściła na rynek samochód osobowy. Słynną później nazwę „Tatra” przedsiębiorstwo przyjęło już w niepodległej Czechosłowacji.
Zwiedzając muzeum, dowiadujemy się o procesie wytwarzania chleba dawno temu i dzisiaj. Jest wiele sprzętów, a między innymi stół do przerabiania ciasta piernikowego, stępy, a także lodówka, która działała bez użycia prądu...
Najcenniejszym zabytkiem tego zespołu jest dawna klasztorna kaplica z wieżą. Pozostałe budynki dawnego zespołu klasztornego bardziej przypominają spore gospodarstwo rolne niż monastyr.
Latarnia morska w Rozewiu jest jedną z najstarszych zachowanych. Wokół stoją budynki gospodarcze należące do latarników. W niektórych zgromadzono eksponaty muzealne.
Dzisiaj warzelnia produkuje sól, ale pełni też rolę muzeum. Znaleźć w nim można przedmioty związane z warzelnictwem, oraz początkami uzdrowiska. Zgromadzono tu sporo ciekawych eksponatów.
Stałą ekspozycję w muzeum stanowi dar Elżbiety Dzikowskiej, przekazany mieszkańcom Torunia po śmierci Tony?ego Halika. Stanowi go wspólna kolekcja pamiątek pochodzących z wielu krajów i rozmaitych kultur.
