Ostatnio dodane artykuły z kategorii: na targu

Sieć jest koncepcją Oscara Farinettiego, piemonckiego biznesmena, a jej ideą jest zrzeszenie małych, regionalnych wytwórców zdrowej żywności i stworzenie łańcucha jej dystrybucji, promocja zdrowej kuchni i jedzenia w duchu slow.

Dla turystów nie ma tu absolutnie żadnych pamiątek. A to jest najlepszym dowodem, że jest to autentyczny, „wewnętrzny” indiański targ. Nasza zaś na nim obecność stanowi ewenement...

Można zjeść potrawy regionalne i wypić grzańca galicyjskiego. Targom towarzyszą liczne imprezy związane z obrzędowością wielkanocną. Zobaczymy między innymi pokaz palm i tradycyjnych stołów regionalnych.

Mało kto wie, ale to właśnie w Rydze po raz pierwszy na świecie ustawiono przed świętami Bożego Narodzenia na miejskim placu przed ratuszem choinkę. W grudniu ubiegłego roku minęło od tego wydarzenia 501 lat.

Przedświąteczny jarmark bożonarodzeniowy w Szczecinie ma szansę na wpisanie się w coroczną tradycję, promując regionalne wyroby i życie kulturalne. Założenie jest dobre. Coś dla ciała i wiele dla ducha.

Autorka: Anna Zaborska

W pierwszą niedzielę adwentu jego inauguracji towarzyszył poczęstunek Dresdner Stollen – unikalnym „keksem”. Wzmianki o bakaliowym cieście odnotowano już w XV w. Od tamtego czasu piecze się go w niezmienionym kształcie.

Autorka: Anna Zaborska

W mieście jeszcze nie wszystkie świetlne dekoracje są czynne – zwyczaj każe włączać je stopniowo – coraz więcej im bliżej Wigilii. Światła migają wieloma kolorami a wszyscy spotykają się na jarmarku i raczą się tym samym – pysznym grzanym winem.

Jestem przed najświętszym miejscem dla tybetańskich buddystów, świątynią Jokhang w Lhasie. Z hotelu mam tu zaledwie kilka minut spaceru. Będę więc przez parę dni częstym gościem. Z uwagą poznaję ten nowy dla mnie świat.

Autorka: Katarzyna Pąk

Ptaszki śpiewające to w Wietnamie mała sekcja specjalistyczna na targu – tylko męska! Widać że to ta część facetowego umysłu, co się nazywa gadżety: jedni mają notesy elektroniczne i samochody, inni ptaszki.

Jak na Birmę jest to duże miasto. Ma szerokie główne ulice, dosyć nowoczesną, przynajmniej w centrum, architekturę. Są tu siedziby urzędów, instytucji, banków. Nie ma znaczących zabytków, ale zobaczenia bazaru nie mogliśmy sobie odmówić.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!