Ostatnio dodane artykuły z kategorii: Zainteresowania
Autorka: Anna Ochremiak

Lipa, pod którą podpisano haniebny traktat ma się dobrze, jest bardzo zielona, choć jej główny pień został już amputowany, a konary boczne wsparto kamiennym murem. Jej pień jest bardzo mocno powykręcany.

Wśród niepozbawionego walorów przyrodniczych i kulturowych regionu, największą atrakcją są wycieczki po kanałach organizowane w płaskodennych łodziach wprawianych w ruch za pomocą długich tyczek.

Zachodnią pierzeję rynku zajmuje ratusz. To ładny biały budynek ze smukłą wieżą i arkadowymi podcieniami. Budynek jest repliką siedziby starosądeckich władz, której budowę zaczęto na początku XIX wieku. Po pożarze nigdy budowli nie dokończono.

Oba tarasy widokowe, Kohtu i Patkuli, mają w przewodniku Michelina maksymalną liczbę gwiazdek. Jak najbardziej zasłużenie. Widoki są bowiem przepiękne, na różne strony panoramy starówki, baszty i wieże kościelne oraz kryte dachówką domy.

Autorka: Anna Ochremiak

Zamek został zniszczony podczas powstania Chmielnickiego w 1648 roku. Nie odbudowano jej już i powoli popadała w ruinę, z czasem stając się rezerwuarem budulca dla mieszkańców miasta.

Pierzeje placu Ratuszowego wytyczone niezupełnie zgodnie ze stronami świata zajmują dawne domy mieszczańskie z XV-XVII wieków. Ale także kościoły i klasztory oraz inne zabytkowe gmachy. Najbardziej jednolite są jednopiętrowe domy na pierzei północnej.

Pierwsza wzmianka o istnieniu cerkwi św. Onufrego zawarta jest w dokumencie Kazimierza Wielkiego z 1367 roku. Cerkiew była wielokrotnie niszczona przez najazdy. Pełniła funkcję obronną. Całość otaczał mur ze strzelnicami.

Autorka: Zuzanna Grabska

Wysoka wieża, zanim wybudowano wspomnianą latarnię w sąsiedniej wsi Gąski, stanowiła punkt orientacyjny dla żeglujących na Bałtyku. Wieś leży bowiem zaledwie trzy kilometry od brzegu morza.

W piwnicach jest kawiarnia a na piętrze sala balowa i małe salki konsumpcyjne. W sali balowej umieszczono portret Ignacego Krasickiego. Pałac można oglądać, a po parku pospacerować.

Dokładniejsze obejrzenie miasta odkładam na dzień następny, przy dziennym świetle. Tymczasem oglądam je w półmroku. Im wchodzę wyżej, tym spotykam mniej przechodniów, aż wspinam się zupełnie sam...

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!