Specyficzna turystyczna atrakcja pozwalająca ujrzeć na własne oczy krajobraz kopalniany i zastanowić się, jak człowiek zmienia wygląd ziemskiego pejzażu i co z tymi zmianami zrobić, gdy zakończy już wydobywanie skarbów ziemi.
Dopiero w 2010 roku zamek odzyskał dawny blask. Otacza go piękny park a w nim staw z łabędziami i kaczkami. Jest też ładna aleja lipowa. Doskonale wkomponowany w naturalny krajobraz park jest piękny o każdej porze roku.
Wchodzimy do starych świątyń i na podwórza zabytkowych domów. A następnie na plac Ratuszowy, na którym stoi budowla, od której wziął on nazwę. Ma ona charakterystyczną sylwetkę i z wysoką, ale cienką wieżę a na niej wiatrowskaz.
Lipa, pod którą podpisano haniebny traktat ma się dobrze, jest bardzo zielona, choć jej główny pień został już amputowany, a konary boczne wsparto kamiennym murem. Jej pień jest bardzo mocno powykręcany.
Wśród niepozbawionego walorów przyrodniczych i kulturowych regionu, największą atrakcją są wycieczki po kanałach organizowane w płaskodennych łodziach wprawianych w ruch za pomocą długich tyczek.
Zachodnią pierzeję rynku zajmuje ratusz. To ładny biały budynek ze smukłą wieżą i arkadowymi podcieniami. Budynek jest repliką siedziby starosądeckich władz, której budowę zaczęto na początku XIX wieku. Po pożarze nigdy budowli nie dokończono.
Oba tarasy widokowe, Kohtu i Patkuli, mają w przewodniku Michelina maksymalną liczbę gwiazdek. Jak najbardziej zasłużenie. Widoki są bowiem przepiękne, na różne strony panoramy starówki, baszty i wieże kościelne oraz kryte dachówką domy.
Zamek został zniszczony podczas powstania Chmielnickiego w 1648 roku. Nie odbudowano jej już i powoli popadała w ruinę, z czasem stając się rezerwuarem budulca dla mieszkańców miasta.
Pierzeje placu Ratuszowego wytyczone niezupełnie zgodnie ze stronami świata zajmują dawne domy mieszczańskie z XV-XVII wieków. Ale także kościoły i klasztory oraz inne zabytkowe gmachy. Najbardziej jednolite są jednopiętrowe domy na pierzei północnej.
Pierwsza wzmianka o istnieniu cerkwi św. Onufrego zawarta jest w dokumencie Kazimierza Wielkiego z 1367 roku. Cerkiew była wielokrotnie niszczona przez najazdy. Pełniła funkcję obronną. Całość otaczał mur ze strzelnicami.
