W obrębie murów fortecy zrewaloryzowano już chyba wszystko. Pokryto dachami i uzupełniono oraz oczyszczono mury budynków. Położono nowe szpiczaste zakończenia baszt. Uporządkowano teren twierdzy i jej otoczenie.
Wieś jest mazurskim letniskiem. Dysponuje sporą bazą noclegową, na brzegu jeziora jest duży kemping z wypożyczalnią sprzętu wodnego, przy drodze kilka barów i restauracji. Wśród nowoczesnej zabudowy zachowało się sporo drewnianych domów.
Najsłynniejszą bitwą chocimską stoczył w 1673 roku pod murami twierdzyhetman Jan Sobieski rozgramiając wojska tureckie. Zwycięstwo to pomogło mu zdobyć królewską koronę.
Wzniesienie oficjalnej nazwy chyba jeszcze nie ma, ale wiele nieoficjalnych tak: Kazurówka, Kazurka, Górka Kazurka lub nawet Kazoorka… poważniej: Góra Kazury, ale też Wzgórze Trzech Szczytów, Góra Trzech Kopców ewentualnie Góra Latawcowa.
Ta winnica tradycyjnie nazywana jest wzorem francuskich winiarzy „chateau”. A więc zajmuje się całym cyklem produkcji markowych win od winnicy, poprzez zbieranie winogron i ich przetwarzanie w wino, jego leżakowanie w beczkach oraz butelkowanie i sprzedaż.
Zobaczymy je odwiedzając pasiekę u podnóża Lubonia Wielkiego należącą do Jana Lupy i Czesława Szynalika, członków koła pszczelarzy w podbeskidzkim mieście Mszana Dolna.
Państwowe gospodarowanie przyczyniło się do dewastacji parku i pałacu. Od 1996 roku pałac z bezpośrednio przylegająca do niego częścią parku trafił znów w ręce prywatne. Nie zmieniło to jego losów na lepsze.
Najsławniejszym zabytkiem tego pogranicza jest Chocim, leżący na prawym brzegu Dniestru. Twierdza, zwana tu Chocimską Fortecą, gdyż nią właśnie była najlepiej zachowana część z XIII i XIV wieku, ma długą, bogatą i burzliwą historię.
Osobliwością tego miejsca są wywierzyska krasowe. Woda wypływa ze szczelin w jurajskich skałach wapiennych z tak dużą siłą, że podnosi piasek zalegający dno. Mieni się przy tym, zwłaszcza w słońcu, niebieską barwą.
To miejsce istnieje naprawdę. Jego nazwa kojarzy się w Polsce z katolickim, religijnym obskurantyzmem: Okopy Świętej Trójcy. Dzieje się tak za sprawą oczywiście "Nie-Boskiej Komedii" naszego poety romantyka, Zygmunta Krasińskiego.
