Już wejście na teren Rotundy robi wrażenie. Zaciemnionym krętym chodnikiem wychodzi się na platformę oddzielającą widzów od obrazu. Słychać pierwsze reakcje widzów... oooooo, wow... Człowiek bardzo dziwnie się tu czuje?
Nasz hotelowy "długi dom" nieco różni się od typowego. Ma też obszerny taras, ale z aneksem kuchennym, skąd otrzymujemy herbatę lub kawę, wieczorem skromną kolację. Obok są dwuosobowe boksy o ściankach z cienkich bambusów.
Bieg, zgodnie z nazwą, ma górnicze korzenie. Wyrósł z organizowanych przez Wałbrzyskie Zjednoczenie Węglowe narciarskich branżowych zawodów dla górników, na które zjeżdżały reprezentacje licznych kopalń i szkół górniczych. Pierwsza impreza odbyła się w 1978 roku.
Rodowici Tajwańczycy nie mieli swojej reprezentacji politycznej, bezlitośnie tępiony był ich język i kultura. Opozycja pod hasłem zagrożenia komunistycznego była więziona i likwidowana. W partii Kuomintang przeprowadzał czystki...
Po konsultacjach z Chałubińskim zaczęto skupować eksponaty. W 1888 roku Antoni Kocjan przywiózł z Zuberca 351 ptaków, 54 ssaki i wiele innych okazów. W tym czasie Chałubiński przekazał swoją kolekcję...
Jest co podziwiać. Ale tylko z zewnątrz. Wnętrze zostało wyprute z pałacowej świetności. Remont przeprowadzony w latach 70. XX w. zamienił – między innymi – drewniane schody na żelbetonowe, bardziej zapewne pasujące do wojskowych butów.
Okazuje się, że pieprz czarny i biały pochodzą z tych samych krzewów. Zrywa się bowiem zielone owoce. Te, które są suszone na słońcu – to pieprz czarny. Natomiast moczone przez tydzień w wodzie do chwili aż zbieleją – to pieprz biały.
Kościół św. Mikołaja pochodzi z 1338 roku i jest jedną z najciekawszych budowli sakralnych na Morawach. Ale pierwszy kościół pod tym wezwaniem i na tym miejscu znany jest z wizerunku na monetach pochodzących z 1103 roku!
W odrestaurowanych, oryginalnych murach mieści się wiejski salowy kościółek zwany obecnie „myśliwskim” ze względu na specyficzny, wystrój wnętrza, nawiązujący do postaci św. Huberta.
Na całej trasie jest założony ślad dla narciarzy, ale trzeba wiedzieć, że jest to ślad pojedynczy, do stylu klasycznego, zakładany przez skutery śnieżne. Na ratrakowane drogi można liczyć dopiero, gdy wkroczymy na jakuszyckie trasy.
