W odrestaurowanych, oryginalnych murach mieści się wiejski salowy kościółek zwany obecnie „myśliwskim” ze względu na specyficzny, wystrój wnętrza, nawiązujący do postaci św. Huberta.
Na całej trasie jest założony ślad dla narciarzy, ale trzeba wiedzieć, że jest to ślad pojedynczy, do stylu klasycznego, zakładany przez skutery śnieżne. Na ratrakowane drogi można liczyć dopiero, gdy wkroczymy na jakuszyckie trasy.
Jeszcze kilkanaście lat temu żył na Borneo wiekowy starzec, który w młodości zetknął się z bardzo starym już, byłym łowcą głów. „Upolowanie” przeciwnika, odcięcie i spreparowanie – było to głównie suszenie i wędzenie – jego czaszki, świadczyło o męstwie mężczyzny…
W czasie okupacji jezuici zostali wysiedleni z Zakopanego. Obraz Matki Boskiej Nieustającej pomocy wywieziono do Krakowa. Tam nazwano go obrazem Matki Bożej Wysiedlonej i uznano za cudowny.
Na „polowanie” wybraliśmy się pod wschodnią ścianę Sassolungo, niedaleko schroniska Comici. Na otaczających je łąkach jest dużo stanowisk. „Upolowanie” wymaga jednak trochę cierpliwości, ale warto czekać, bo radość z podglądania jest niesamowita.
Świątynię Bohaterów Wojennych odwiedzają ją przede wszystkim Chińczycy, rzadko zaglądają tu europejscy turyści. Jednak dużym magnesem są zmiany wart honorowych nie mniej widowiskowe, niż w Hali Pamięci Czang Kai-szeka.
Teraz świątynia stoi porzucona, choć postawiono przed nią tablicę informacyjną szlaku architektury drewnianej. Nie wiadomo, jak długo postoi. Kilka ikon z Liskowatego znajduje się w muzeum w Łańcucie. We wnętrzu nie ma nic. Trochę wstyd.
Można by tu długo siedzieć, ale skąd mamy wiedzieć jak jeszcze daleko… Za „grzybem skalnym” widać zielone łąki… Jeszcze tylko przejście trawiastym zboczem… I tak udało się okrążyć Nuvolau w grupie Averau – Nuvolau. Może kiedyś będzie okazja zrobić to samo z Averau…
Świątynia została pieczołowicie odbudowana po wojnie, ale dopiero w 1985 roku. Obecnie, tak jak i przed jej zburzeniem, modlą się w niej nie tylko buddyści, ale również taoiści i konfucjaniści. Jest tak często odwiedzana, można w niej otrzymać bezpłatne foldery.
Stojąca samotnie na wzgórku wśród drzew cerkiewka jest ważnym i ciekawym zabytkiem, jedną z dwu zachowanych w Polsce świątyń bojkowskich. Drugą jest cerkiew z Grąziowej, która stoi w sanockim skansenie.
