Ostatnio dodane artykuły z kategorii: Zainteresowania

Widoki z góry rozczarowały mnie. Obserwację z wieżowca Taipei 101 utrudniała charakterystyczna dla tych stron mgiełka oraz zapadający wcześnie zmierzch. W Tajpej nie ma zresztą wielu rzucających się w oczy z tej wysokości obiektów.

Taoistyczna świątynia Baoan, a ściślej świątynny zespół, pełen jest figur bóstw, rzeźbionych słupów, malowideł, ozdób, detali. W oczy rzucają się wiszące pod sufitem papierowe, pięknie malowane lampiony. Są też stoły, na których kupcy rozłożyli kadzidełka, słodycze, owoce i inne dobra...

Na krawędzi wysokiej skarpy, nad rzeką Dyją, stoi zamek (Znojemský hrad). Zbudował go w tym miejscu książę Brzetysław I w XI wieku jako bastion obronny na pograniczu ziem słowiańskich. Zamek był siedzibą księcia, oraz ośrodkiem chrześcijańskim.

Kierunek podpowiada mi drogowskaz: Schronisko Orle 5 km. W tę i z powrotem to 10, jeśli wystarczy sił, może gdzieś zboczę? Idę. Mijają mnie sprawniejsi ode mnie biegacze – sportowcy. Ja jestem biegaczem – wędrowcem.

Pociąg zacznie się wspinać przez las, by – gdy miniemy Szklarską Porębę Górną – mozolnie drapać się serpentynami, ponad urwiskami, przez kamienne poniemieckie mostki i przepusty, aż do najwyżej położonej w Polsce stacji kolejowej – Szklarska Poręba-Jakuszyce.

W świątyni Konfucjusza są niemal wyłącznie turyści. Wierni zaglądają do niej rzadko. Ożywa ona praktycznie tylko raz w roku. 28 września, w Dniu Konfucjusza, określanym też jako Dzień Nauczyciela. Wówczas w świątyni odbywa się Festiwal Konfucjański.

Akurat miałam pecha, bo w dniu mojej wizyty w Skalicy były Skalickie Dni. Tłumy ludzi wędrujących między straganami utrudniały zwiedzanie. Wysokie ceny biletów wstępu, pobierane na „rogatkach” odwiodły mnie od tego zamiaru...

Autorka: Teresa Pąkowa

Muzeum koszuckie ma swój niezaprzeczalny urok, bo nie jest placówką „martwą”. Tam nie ma żadnych gablot i eksponatów zamkniętych przed zwiedzającymi za grubą szybą. Są lekcje muzealne, również dla niepełnosprawnych.

Tajpej rozbudowane zostało dopiero w latach (1895-1945) okupacji japońskiej, a zwłaszcza po 1949 roku, gdy stało się stolicą rządu Czang Kaj-szeka na wygnaniu. Nie ma w nim zabytków wysokiej klasy.

Początkowo miała to być góralska mała chałupa. Witkiewiczowi jednak udało się namówić Gnatowskiego na dom w nowym stylu. „Kolibę” zbudowali miejscowi górale. Jej wnętrze wyposażono w stylowe meble i sprzęty, a nawet klamki i zamki.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!