W 1937 roku zamieniono teren wykopalisk w muzeum. Z czasem podniesiono przewrócone kolumny, ustawiono na nich kapitele, zrekonstruowano to co się dało. Obecnie ruiny, wpisane w 2000 roku na Listę Dziedzictwa UNESCO, należą do kanonu zwiedzania Armenii.
Turystów do Lop Buri przyciąga jednak przede wszystkim duża kolonia małp – jawajskich makak, których setki żyją w jednej z tutejszych świątyń w zespole Phra Prang Sam Yod z XI wieku.
Eczmiadzyn to święte miejsce pielgrzymek wiernych Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. To miejsce kultu, ale także historyczna siedziba katolikosów, czyli najwyższych zwierzchników tego kościoła.
Legenda o początkach Lamphun mówi, że w dalekiej przeszłości miejsce to odwiedził sam Budda w jednym ze swoich wcieleń. I ujęty gościnnością żyjących tu pustelników polecił wybudować miasto.
Z dawnej królewskiej stolicy zachowały się wspaniałe rozległe ruiny i liczne dzieła architektury oraz sztuki. Leżą one około 12 km na wschód od centrum współczesnego miasta Sukhothai w Tajlandii i rozciągają na obszarze ponad 70 km².
Uważany za najpiękniejszy w całym kraju posąg Buddy odlany został w brązie prawdopodobnie w roku 1357, ale zdaniem niektórych naukowców jest starszy i pochodzi być może nawet z XI wieku.
By zobaczyć pałac królewski w pobliżu starej stolicy Syjamu (dziś Tajlandia), Ayutthaya, najwygodniej skorzystać z oferty jednego z biur podróży w Bangkoku. Wybrałem wariant z powrotem statkiem i tajskim posiłkiem na pokładzie...
Ayutthaya w Tajlandii jest celem podróży setek tysięcy turystów, bo przez ponad cztery wieki było stolicą najpotężniejszego królestwa Syjamu. A jego zabytki wpisane są na listę UNESCO.
Bez objaśnień można zjeść wszystko na raz, bez degustacji. A wyszukane dania to nic innego jak smakowanie ogrodu. Kolejne odsłony, niespodzianki na małym talerzu, zaskoczenie dla podniebienia lub bezsmakowa dekoracja...
Aby to zobaczyć trzeba odbyć podróż mentalnie. W Japonii nie należy liczyć na długie spacery per pedes. Podróżujemy w zwojach mózgowych. Ogrody to pole dla wyobraźni. Musi zadziałać. Jako obserwatorzy kontemplujący piękno siedzimy – boso – patrząc jedynie na idealny krajobraz.
