Nie ma tu alpejskich tras, a infrastruktura pozostaje w tyle za europejskimi standardami, ale rekompensuje to bliskość ośrodków przy hotelach, świetny śnieg i aura.
Bogata historia i kultura tego krańca Turcji, na którą składa się spuścizna wielu narodów powoduje, że rekreacja na nartach wzbogacona jest egzotyczne, dalekim wschodem pachnące klimaty.
Dwa kilometry przed starożytnym miastem Kourion trzeba skręcić w lewo. Zaraz za bramą zaczyna się teren dawnego sanktuarium Apolla Hylatesa. Gdy Kourion było ważnym miastem, Apollo był jego patronem oraz bogiem okolicznych lasów.
Koty spełniły pokładane w nich nadzieje, wytępiły prawie wszystkie żmije na Cyprze. Żeby opiekować się rannymi w walce dzielnymi zwierzętami, zbudowano dla nich monastyr, w którym zakonnicy pomagali kotom, karmili, leczyli z ran.
Sława pustelnika przyciągała tłumy wiernych, a jego uczniowie wybudowali u podnóża skały klasztor. Neofytos miał dość popularności i gwaru, więc na ostatnie lata skrył się do położonych nieco wyżej jaskiń, dokąd dostęp był utrudniony.
Suche przez większość roku koryto z odsłoniętymi, nierównymi formacjami ścian kanionu, porośnięte jest skąpą roślinnością. Tu w grotach osiedlali się, od IV wieku, pustelnicy i mnisi.
Byli tu Ammonici, Nabatejczycy (ci z Petry), następnie władcy helleńscy. Potem rządzili Rzymianie. Łatwiej chyba wymienić, kogo z ówczesnych tam nie było.A miasto musiało być bogate...
Zamek ten miał według legendy zbudować biblijny Nimrud (Nemrod). Tyle, że ten rzekomo pierwszy król ludzkości, władca Mezopotamii, żył gdzieś w czasach między Noem i Abrahamem. I żadnych śladów z tamtych czasów tu nie znaleziono.
Przyjechaliśmy sprawdzić czy to prawda, że da się tutaj jeździć na? nartach. Prawda. To jedno z nielicznych miejsc, gdzie można poszusować po stoku, a pół godziny później opalać się na plaży.
Poniżej Groty Pana wypływa źródło Banias, jedno z trzech źródeł Jordanu, największej i najważniejszej rzeki Izraela i Palestyny. Jednak zabytków po dawnej świetności tego miejsca zachowało się niewiele.
