50 lat temu, naparstek był powszechnie używany w każdym domu. Z jego pomocą młode panienki i szacowne matrony szyły, haftowały i naprawiały odzież. Chronił delikatne palce kobiet przed ukłuciami. Dziś to muzealny eksponat...
To tu padły słowa: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi! Krzyż Papieski odsłonięto w czerwcu 2009 w 30. rocznicę pierwszej mszy odprawionej tu przez Jana Pawła II.
Wspólnota religijna skupia głównie wiernych narodowości gruzińskiej. Muzeum gromadzi ikony głównie współczesne ale też stare, kopie; ma w swoich zbiorach rysunki Nowosielskiego, starodruki i sprzęt liturgiczny.
Warto tu odwiedzić rozległą kwaterę wojskową: pochowano tu bowiem 500 żołnierzy 30 Pułku Strzelców Kaniowskich poległych w obronie Warszawy w 1939 roku. Obok znajdują się mogiły 53 powstańców warszawskich.
W roku 2017 wypadnie 550. rocznica otwarcia Wisłą polskiego okna na świat. Tę okazję miasta nad Wisłą wykorzystały. Dlaczego o tym nie pamiętamy? Będzie to wspaniała okazja do pokazania możliwości rzeki żywicielki w nowych czasach, nowych warunkach.
Tylko z tej perspektywy zajrzeć można do wypełnionej niby śmietaną czaszy Stadionu Narodowego. Turyści, a zapewne i rodowici warszawiacy, zaopatrzeni w plan Warszawy, podziwiać mogą jej ogrom i topografię.
Zaprezentują się zrzeszenia wodniackie: żeglarze, kajakarze, właściciele przeżywających drugą młodość tradycyjnych wiślanych pychówek z żaglem rozprzowym. Do Portu Czerniakowskiego spłyną jednostki z całego dorzecza Wisły.
Ta „tradycja” urodziła się niedawno i robi błyskawiczną karierę. W ubiegłym roku parady zawitały już do 24 miast... W sumie wzięło w nich ponad 100 tys. osób. w tym roku orszaki pojawia się w 80 polskich miastach...
Oznakowanie szlaku żeglugowego na Wiśle jest szczególne: odzwierciedla dawny podział kraju. W „austriackim zaborze” są tyczki biało-czarne i biało-czerwone. Na „pruskim” odcinku – boje. A „w Królestwie” – albo tak, albo tak.
Ponoć gdy łódź prowadziła wprawna ręka, żagiel rozprzowy przy pełnym wietrze pozwalał płynąć pod prąd. A teraz… Płynęłam współczesną pychówką, z prądem… w dół rzeki… ale przy pogodzie bezwietrznej, nie obyło się bez motorka.
