POLECAMY NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY
Ostatnio dodane artykuły

Gdy tutejszą Starówkę ogląda się „z lotu ptaka” – w praktyce z otaczających to kilkunastotysięczne miasto wzgórz – wygląda ona jak wyspa otoczona murami obronnymi, z widocznymi wieżami kościołów i cytadelą oraz po-austriacką twierdzą Mogren. Stare Miasto wybudowano bowiem na wysuniętym w głąb morza cyplu.

Kurort nosił nazwę Warna-Letowiszte, a w erze Bułgarii socjalistycznej – Drużba (Дружба). Teraz przywrócono mu dawna nazwę: Święty Konstantyn i Święta Helena. Pochodzi ona od nazwy monastyru, w którym nocowali pierwsi letnicy.

W dawnym dworze władyki, nazywanym Bilardówką, gdyż sprowadzono do niego pierwszy w kraju bilard, mieści się obecnie ciekawe Muzeum Petara Njegoša. Był on, przypomnę, nie tylko władyką, ale i jednym z najwybitniejszych poetów południowosłowiańskich.

Autorka: Anna Ochremiak

Przez wieki mieszkańcy Marano żyli z połowów na lagunie. Dzisiaj też w porcie stoi wiele kutrów, lecz wypływają one na pełne morze, bo tam znajdują bogatsze połowy. Po lagunie wozi się raczej rybaków amatorów oraz turystów zwiedzających tutejsze rezerwaty przyrody.

Na przełomie XIX i XX wieku miasteczko było stolicą jednego z najmniejszych krajów europejskich, królestwa Czarnogóry. Nadal zresztą jest to honorowa „Prijestolnica Crne Gore” – Stolica Czarnogóry i siedziba jej prezydenta.

Złote Piaski powstały w 1957 r. i obecnie jest tutaj 69 hoteli, w większości zmodernizowanych. Zainteresował mnie hotel "Warszawa" przypominający mieszkalny wieżowiec. To jeden z pierwszych hoteli w Złotych Piaskach...

Już samo wejście pod łukiem bramy i spojrzenie na piękną półkolistą bryłę absydy, obiecują spotkanie z zabytkiem niezwykłym. Romańskie – chór, absyda i łuk prezbiterium pochodzą z 1200 r.

Autorka: Zuzanna Grabska

Remus, kaszubski wędrowiec, „zatrzymał się” na kościerskim rynku w 2011 roku. Usiadł na taczce pełnej książek, zdjął buty, odpoczywa. Coś czytał, czy przeglądał, ale podniósł głowę znad papierów...

Autorka: Anna Ochremiak

Starożytna, doskonalona przez stulecia technika wykorzystana została do snucia całkiem nowej opowieści. Bo – myślałam przyglądając się szczegółom – czym się ten Chrystus różni od Bachusa…

W górnej części wsi dajemy za wygraną. Dalej się nie da. Mamy jednak szczęście. W miejscu, gdzie nasze możliwości się skończyły – zaczyna się tutejsza rzeczywistość.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!