Na kajak
Świat od strony wody wygląda zupełnie inaczej niż od lądu. Dzika przyroda pokazuje tu swoje oblicze. Kajak można wypożyczyć już na każdej trochę większej rzece. A zatem na spływ! Mamy tu dla Was prawie setkę propozycji.
Akurat miałam pecha, bo w dniu mojej wizyty w Skalicy były Skalickie Dni. Tłumy ludzi wędrujących między straganami utrudniały zwiedzanie. Wysokie ceny biletów wstępu, pobierane na „rogatkach” odwiodły mnie od tego zamiaru...
Muzeum koszuckie ma swój niezaprzeczalny urok, bo nie jest placówką „martwą”. Tam nie ma żadnych gablot i eksponatów zamkniętych przed zwiedzającymi za grubą szybą. Są lekcje muzealne, również dla niepełnosprawnych.
Tajpej rozbudowane zostało dopiero w latach (1895-1945) okupacji japońskiej, a zwłaszcza po 1949 roku, gdy stało się stolicą rządu Czang Kaj-szeka na wygnaniu. Nie ma w nim zabytków wysokiej klasy.
Początkowo miała to być góralska mała chałupa. Witkiewiczowi jednak udało się namówić Gnatowskiego na dom w nowym stylu. „Kolibę” zbudowali miejscowi górale. Jej wnętrze wyposażono w stylowe meble i sprzęty, a nawet klamki i zamki.
Gdy północne stoki Karkonoszy przyłączono do Polski, zniszczona w czasie II wojny światowej świątynia stała się kościołem rzymsko-katolickim. Wyremontowano ją w 1951 roku i nadano obecne wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Zewsząd otaczają mnie złocone figury bóstw. Niezliczone malowidła, rzeźby smoków i innych stworów... Wrażenie, jakie zrobiła na mnie świątynia Bóstwa Opiekuńczego Ziemi, okazało się ogromne. I chyba pozostanie jednym z najmocniejszych z Tajwanu.
W chacie tej, utworzono kolejną filię Muzeum Tatrzańskiego im. dr Tytusa Chałubińskiego, a udostępniono zwiedzającym 1 lipca 2009 roku. Celem tej stałej wystawy jest pokazanie korzeni stylu zakopiańskiego: budownictwa, sztuki i rzemiosła.
Wyspa w II połowie XX wieku zrobiła oszałamiającą karierę przekształcając się z zapadłego, prowincjonalnego „miejsca zesłań”, bo tak traktowane było skierowanie tu do pracy urzędników z Chin kontynentalnych, w jednego z „azjatyckich tygrysów”.
Budynki pochowane od wiosny do jesieni w liściach teraz widać dokładnie. A sporo ciekawej przedwojennej architektury można zobaczyć w mieście zbudowanym od zera. Stacja kolejowa, poczta, apteka? Zatrzymajmy się przed kościołem.
Ta unikatowa budowla to jedyny w całości zachowany zabytek dawnego zamku książęcego Przemyślidów. Prawdopodobnie zbudował ją książę Brzetysław I, jako część fortyfikacji granicznej południowych Moraw.

