Wesołego jajka!
Rodzinnych spotkań, wiosennych spacerów. Aktywności w plenerze. Ciekawych wycieczek. Dużo słońca. Spełnienia podróżniczych planów i nadziei. Niech najbliższe miesiące będą nieustającą podróżą w bliskie i dalekie strony.
Wesołego Alleluja!
Mury wyrównano i wymieniono w nich spoinę. I właśnie owe czarne kreski, które biegną na różnych wysokościach, oddzielają autentyczne fragmenty muru (z XIV-XV w), od całkiem nowych cegieł.
Historyczną, nastrojową oazę zieleni, rozciągającą się na 120 hektarach skarpy można zwiedzać tylko po wcześniejszym umówieniu. Tym bardziej wszystko tu wydaje się niezwykłe i tajemnicze.
Płyniemy wąskim kanałem, po obu stronach wysokie drzewa. Czujnie patrzymy na mapę. Dzięki Bogu na najbliższym skrzyżowaniu widać tabliczkę z nazwą przybitą do drzewa. Orientujemy się gdzie jesteśmy...
Muzeum hitlerowskiego obozu Auschwitz-Birkenau powinien zobaczyć każdy. I z wrażeniami każdy powinien pozostać sam na sam. Teraz jednak, w 65 rocznicę wyzwolenia, skupmy się tylko na kilku faktach.
W Warszawie trwa powstanie. Brakuje broni i amunicji. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania są gotowe dokonać zrzutów, ale potrzebują zgody Sowietów na lądowanie bombowców na ich terenie. Stalin odmawia...
Drwęca jest najdłuższym rezerwatem przyrody w Polsce. I jedyną tak długą rzeką, której cały bieg, od źródeł koło Drwęcka na Wzgórzach Dylewskich, po ujście powyżej Torunia, podlega ochronie. To rezerwat ichtiologiczny.
Zamek wybudowano w XIII wieku jako siedzibę żupnika, czyli zarządcy kopalń i warzelni soli w Bochni i Wieliczce. Był administracyjnym centrum najważniejszej dziedziny państwowej gospodarki – wydobycia soli.
W roku 1994 na placu przed budynkiem parlamentu Dolnej Saksonii w Hanowerze postawiono pomnik siedmiu getyńskich profesorów (Göttinger Sieben). Autorem jest Floriano Bodini, który przedstawionym postaciom nadał rysy współczesnych mu ludzi.
Dookoła jeziora Gopło prowadzi szlak rowerowy. Tylko na mapie, niestety. W terenie będziemy trzymać się znaków szlaku pieszego, a najlepiej własnego rozumu, bo ani znakom, ani mapie wydanej przez Park ufać nie można - poprowadzą nas w buraki.
Nie ma inaczej – na Mysią Wieżę trzeba wejść. Grube ceglane mury nie pamiętają ani Popiela, ani myszy. Zamczysk zbudował tak naprawdę pięćset lat później ten, co zostawił Polskę murowaną – ostatni Piastowic.

