Hajda na stok!
Zima w pełni. Na stokach biało. I na tych naszych, i u sąsiadów, i na tych alpejskich. A zatem – pora na stok. Mamy tu dla Was ponad 320 różnorakich propozycji.
Wieś powstała w I połowie XIX w. Oryginalną nazwę nadał jej wspomniany już dzierżawca majątku Łomna Antoni Trębicki, na pamiątkę odkryć archeologicznych prowadzonych w tym czasie syryjskiej miejscowości Palmyra.
Najstarszą częścią Zamku Orawskiego jest zamek górny. Niżej jest zamek średni z wieżą czworokątną a najniżej zamek dolny z pałacem rodziny Thurzonów i barokowym kościołem. Są przewodnicy miejscowi mówiący po polsku.
Do Sieciechowa nad Wisłą benedyktyni przybyli z klasztoru św. Idziego w mieście Saint-Gilles w Prowansji, na południu Francji. Zaprosił ich palatyn księcia Władysława Hermana, Sieciech, który miał gród nad Wisłą i ogromne ambicje.
To nietoperze mnie przyciągnęły do tego miejsca, które znam od dziecka z racji zamieszkania na warszawskim Ursynowie. Polecam spacer na wiosnę, kiedy jeszcze roślinność nie zasłoni wszystkich tych fajnych widoków.
Na platformie stoją ludzie i pokazują sobie coś w oddali. Ponad łąką latają czarne ptaszyska, czajki drą się przeokropnie. Trwa walka… nagle jeden z czarnych nurkuje i odlatuje z białym czymś w dziobie: jajko…
Najsłynniejszą powieścią Marii Dąbrowskiej są „Noce i Dnie”. Opisała w niej życie na podkaliskiej wsi i w Kaliszu nazwanym tu Kaliniec. Russów to powieściowy Serbinów a ojciec pisarki stał się pierwowzorem Bogumiła Niechcica.
Wydawać by się mogło, że panuje w kościele niemiłosierny ścisk i przeładowanie spowodowane ilością elementów. Wrażenie przesytu łagodzi jednak barokowo-rokokowa jednostylowość nie powodująca dysharmonii.
Udało nam się przejść tylko przez wąski pas lasu na skraj łąk. Mimo że zima była bezśnieżna, to i tak łąki są jednym wielkim trzęsawiskiem. W oddali widać wyznaczające ścieżkę tyczki, ale jesteśmy bez szans. Może trzeba wrócić tu latem?
Większość dawnych mieszkańców, a także ich materialne ślady pochłonął w latach II wojny światowej Holokaust. Tak dalece, że do tej pory miasto nie zdołało odtworzyć nawet połowy jego przedwojennej liczby ludności.
W karnawałowych zabawach uczestniczy – i to czynnie – ok. 40 tysięcy ludzi. Tradycja jest stara, średniowieczna, sięga co najmniej XV wieku. Słynny w całej Szwajcarii Luzerner Fasnacht połączony jest z dawnym świętem wypędzania złego ducha zimy.

