Kiedyś miasto słynęło z wyrobu tkanin, które stały się jego specjalnością. Węgrowscy rzemieślnicy tkali wyrafinowane sukno, a mieszkańcy okolicznych wiosek lniane i wełniane tkaniny w wyszukane wzory podlaskie.
Muzeum Młynarstwa i Wsi jest jednym z niewielu tego typu w Polsce. Daje ono możliwość poznania kompletnych linii służących do oczyszczania i mielenia zboża w młynach z nowoczesnym napędem.
W miasteczku Bobowa odbywają się chyba jedyne w Polsce pokazy koronkowej mody. A jeśli komuś zamarzy się koronkowa biżuteria czy obraz, artystki potrafią je zrobić. Można wybrać gotowy wzór...
Skryptorium jest rekonstrukcją pelplińskiego warsztatu kaligraficznego cystersów, jednego z najlepszych i najsłynniejszych na terenie obecnej Polski w okresie średniowiecza.
Jest tu port rybacki, którego specjalnością są połowy sardynek. Tutejsza flota do ich połowów jest największą w kraju. Od wieków Safi (Asfi) słynie też z ceramiki i nazywane jest miastem garncarzy.
Naczynia naśladujące chińską porcelanę, a znacznie od niej tańsze, spotkały się z uznaniem nabywców, zakładów fajansowych przybywało. W szczytowym okresie było ich w Delft 32. Jeden z nich czynny jest nadal.
Pary silnych mężczyzn w historycznych strojach na specjalnych noszach przenoszą biegiem po kilkanaście serowych kręgów na wagę i powrotem. Eksperci sprawdzają ich jakość, a ich opinia ma wiążący charakter.
Najbardziej zdumiewające jest jednak to, że podczas trwającego od 10 do 20 tygodni procesu suszenia każdy kawałek mięsa trzeba wziąć do rąk około 60-70 razy!
Ser, choć zapach miał intensywny, był całkiem przyjemny w smaku. Tak, zrobiłam go (prawie) sama podczas zwiedzania rodzinnego przedsiębiorstwa. Składa się na nie restauracja, a przede wszystkim serowarska manufaktura.
O tej przeszłości miasta przypomina kilka budynków, dawnych magazynów. Między innymi ten parterowy, przy Placu Solnym, blisko dawnego portu. Niestety, był bardzo zaniedbany. Może coś się zmieniło?
