Ostatnio dodane artykuły z kategorii: Aktywnie

Obie ulice, uznawane za niekoronowane królestwa szpanu, to piesze deptaki, pochyłe, biegnące wśród ciągu kawiarenek, atrakcyjnych sklepów, kiosków z pamiątkami. Ceny przebijają nawet te z centrów dużych miast.

Kaplicę wybudował w stylu manierystycznym w 1600 r. królewski architekt Santi Gucci za pieniądze margrabiego Zygmunta Myszkowskiego, marszałka wielkiego koronnego i pana na tutejszych włościach.

Autorka: Anna Ochremiak

Pieszo najlepiej tu wejść czarnym szlakiem, prowadzącym z Rabki-Zdroju do Mszany Dolnej. Potaczkowa jest jednym z ciekawszych punktów na tej widokowej trasie. Szlak wytyczono jesienią ubiegłego roku.

Ze zbójnikiem Siarką legenda wiąże polanę Siarkową, położoną na zboczach nad Lubomie­rzem. Miała należeć do niego lub jego rodziny. Natomiast w piwnicach grzbietu Złotnice ten sam Siarka miał ukrywać zrabowane złoto.

Wieś jest mazurskim letniskiem. Dysponuje sporą bazą noclegową, na brzegu jeziora jest duży kemping z wypożyczalnią sprzętu wodnego, przy drodze kilka barów i restauracji. Wśród nowoczesnej zabudowy zachowało się sporo drewnianych domów.

Wzniesienie oficjalnej nazwy chyba jeszcze nie ma, ale wiele nieoficjalnych tak: Kazurówka, Kazurka, Górka Kazurka lub nawet Kazoorka… poważniej: Góra Kazury, ale też Wzgórze Trzech Szczytów, Góra Trzech Kopców ewentualnie Góra Latawcowa.

To naprawdę ostre podejście: na czterech kilometrach trzeba pokonać 500 metrów różnicy poziomów? Po obu stronach ścieżki całe łąki czosnku niedźwiedziego: właśnie zaczynał się czas kwitnienia.

Autorka: Anna Ochremiak

To drugi pod względem wysokości szczyt w tych górach. To stojąc na widokowej polanie i spoglądając na sąsiednie wierzchołki wystające z mgły jak wyspy, Kazimierz Sosnowski miał ponoć nazwać te góry Beskidem Wyspowym.

Autorka: Katarzyna Pąk

Według Marqueza założyciele Macondo szli dwa lata z wybrzeża, przez góry do miejsca na mokradłach Rio Magdalena, gdzie założyli Mompox. A nuż nam sie uda w jeden dzień… Wszyscy tu mili, ale przydatna podróżnemu informacja więdnie na intencjach.

Obudził się we mnie lokalny, warszawski patriotyzm… Jak to! Przecież w Warszawie też mamy kopce… A właściwie to góry… albo raczej górki… bo kopiec z prawdziwego zdarzenia mamy tylko jeden: to Kopiec Powstania Warszawskiego.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!