Świątynia zbudowana została w latach 1572-81 według projektu Gerolamo Cassara. Przez ponad dwa wieki była kościołem rycerskiego zakonu joannitów. Ma surowy, obronny portal i wspaniałe, barokowe wnętrza.
Historia Opatowa – pierwotnie zwanego Żmigród lub Żmija – sięga XII wieku. Z tego okresu pochodzi romańska kolegiata p.w. św. Marcina z Tours. Tajemnicze jest powstanie tej świątyni. Kościół istniał przed 1189 r., ale kto był jego fundatorem – do dziś toczą się spory.
Najwspanialsze są późnogotyckie, w większości rzeźbione tryptyki ołtarzowe, rozmieszczone po całej świątyni. Jest ich aż jedenaście i, co stanowi ewenement w skali europejskiej, od wieków stoją w tych samych miejscach.
Miasto powstało na szlaku z północy, od Gdańska do Krakowa, z czego czerpało korzyści do XVII w. Dziś również przecina je wielki szlak drogi krajowej nr 9, ale zalety tego położenia są dość wątpliwe. Przez małe, spokojne miasteczko przejeżdża nieprzerwany strumień tirów.
Święta Eufemia została patronką miasta. Uważa się, że figurka „przepowiada” pogodę. Kiedy jest odwrócona w stronę lądu, będzie brzydka pogoda, a kiedy patrzy na Adriatyk, to zapowiada się piękny dzień…
Na typowym spiskim rynku możemy podziwiać najcenniejszy zabytek - kościół katolicki św. Antoniego Pustelnika. W bielonym wnętrzu przetrwały gotyckie sklepienia, dwa cenne gotyckie posągi w ołtarzu głównym i renesansowe ławy.
Świątynie na maltańskiej wyspie Gozo są zdumiewająco wielkie i pięknie dekorowane, jak na nieliczne i niezbyt zamożne lokalne społeczności, które je wybudowały. Najsłynniejsze jest sanktuarium — Ta'Pinu w zachodniej części wyspy.
Kilka kilometrów od Ołomuńca na Morawach, na wzgórzu, wznosi się biało-żółta budowla z podwójną wieżą zegarową. To barokowy kościół pielgrzymkowy pod wezwaniem Nawiedzenia Marii Panny na Świętym Wzgórzu (Svaty Kopeček).
Najważniejszym miejscem kultu maryjnego jest tu Grota Madonny. Miał ją odwiedzić apostoł Paweł. Zaś największą tutejszą świętość, fresk – obraz Madonny, namalować miał rzekomo apostoł Łukasz.
Z Forum wąskimi uliczkami idę to w jedną stronę, to w drugą za znakami wskazującymi zabytki. Trafiam na mozaiki podłogowe, do bizantyjskiej kaplicy św. Marii Formosa, a potem stromą uliczką podchodzę pod klasztor franciszkanów...
