Pięciotysięczna obecnie wieś typu miejskiego – Worochta – położona na wysokości 748 m n.p.m. jest jednym z najpopularniejszych ukraińskich górskich uzdrowisk klimatycznych.
Wzdłuż 808 kilometrów jej biegu znajduje się z całą pewnością mnóstwo pięknych miejsc. Ale za najpiękniejsze uchodzi Wielki Łuk Warty. To mierzący około 40 km odcinek rzeki, między Działoszynem (623 km do ujścia) a Krzeczowem (585 km).
Ceglasty budynek w centrum stolicy Turyngii (kilkadziesiąt metrów od Placu Katedralnego) był więzieniem od 1779 roku. Po II wojnie światowej stał się więzieniem STASI.
Na azjatycki brzeg płynę z przyjaciółmi promem z przystani w Eminönü u ujścia zatoki Złotego Rogu do Bosforu. Do przystani w Üsküdarze, gdyż jest to najlepsze miejsce na rozpoczęcie zwiedzania wschodniej, azjatyckiej części Stambułu.
Jest tu restauracja, sklep z serami i mała sala, w które można przez cały dzień zobaczyć, jak wyrabia się różnego rodzaje sery, w tym oczywiście słynne korbaczyki. Po drugiej stronie stoi bacówka pasterska, gdzie rano można obejrzeć jak baca zdobywa mleko i robi sery.
Usiłuję, bezskutecznie, dostrzec chociażby ślady jego sławnej przeszłości. Miasto to było przecież stolicą jednego z najważniejszych średniowiecznych księstw ruskich...
Posiedzenia Wielkiej Trójki odbywały się przy okrągłym stole w głównej sali na parterze. Wchodzących w progi pałacu witała (i wita) Czerwona Gwiazda z kwiatów na dziedzińcu wjazdowym. Rosjanie byli gospodarzami konferencji.
Którym mostem by nie wszedł, to i tak wyjdzie innym, bo być w Lublanie, a nie przejść nabrzeżami, to tak? jakby tu nie być. Ale najpiękniejszą przeprawą jest stara konstrukcja Tromostovje.
Fascynujące, ile wersji popularnej „mydelniczki” (dla młodszych dużo czytelników – trabant był w większości wykonany z plastiku) wymyślili inżynierowie. Możemy więc zobaczyć ponad 7-metrowej długości samochód strażacki z drabiną i trabanta-lawetę...
Idę wzdłuż rzeki Ljubljanicy płynącej przez miasto. Rzeka dzieli starówkę na dwie części, a łączą je ciekawe architektonicznie mostki. Ta część Lublany przeznaczona jest właściwie tylko dla pieszych...
