Na zwiedzenie Ławry Pieczerskiej warto poświęcić co najmniej dzień, a przynajmniej kilka godzin. I zapewniam – kto zobaczy ją raz, będzie tu wracał przy każdej nadarzającej się okazji. To jedno z miejsc magicznych, w którym trzeba być.
Ścieżka dydaktyczna o długości niespełna kilometra, prowadzi nas w las, do wygrodzonego w nim fragmentu terenu. To właśnie Tańczący Las (Танцующий лес) – miejsce, gdzie większość drzew jest powykręcana w przedziwny sposób.
?Krzyż Polski” poświęcony został tym, którzy oddali życie za Ojczyznę w latach 1939-89. Ma on podkreślać łączność wszystkich pokoleń walczących o Wolną Polskę i... walczących nadal...
Największy cios architekturze sakralnej zadali bolszewicy. Świątynie i klasztory ograbiali, niszczyli, wysadzali wysokiej klasy zabytki. Pozostałe zamieniono na magazyny, biura, sale koncertowe. Teraz wiele zwrócono wiernym.
Zamek, którego ruiny oglądamy dziś, zbudował Kazimierz Wielki. Król nazwał go „Ociec u Skały”, upamiętniając tułaczkę Władysława Łokietka. Nazwa miejsca przetrwała do dziś jako Ojców.
Nawet teraz, we mgle, mżawce i wietrze, ruchome góry piasku na rosyjskiej części mierzei wyglądały wcale nie mniej ciekawie, niż oglądane przeze mnie kiedyś w pełnym letnim słońcu, wydmy po litewskiej stronie.
Jan Kasprowicz często mawiał, że willę tą zafundował mu pewien anglik, niejaki Szekspir, bo potrzebne pieniądze zdobył z tłumaczeń jego dzieł. Sprowadził się w 1923 roku i spędził tu ostatnie trzy lata życia.
Żadna religia, ani jej odłamy, nie lubi konkurencji. Cerkiew prawosławna oczywiście również. Nie lubi konkurencji katolicyzmu. A jednak w centrum miasta, stoją dwa kościoły katolickie: św. Aleksandra i św. Mikołaja.
Zamek w Bojnicach należy do najpiękniejszych na Słowacji i w Europie Środkowej. Ta romantyczna budowla liczy sobie już 900 lat. Stoi na wapiennym wzniesieniu, w miejscu dawnego grodu, a pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1113 roku.
Ten niezwykły monument znajduje się tuż przed równie niezwykłą Wielką Bramą (Porta Maggiore), wybudowaną osiemdziesiąt lat później, ok. 52 r. n.e. z polecenia cesarza Klaudiusza.
