Anna Ochremiak Artykułów: 623 ; Komentarzy: 208

Avatar photo

Był taki rok, że miałam tylko dwa tygodnie urlopu. Spędziłam je w połowie w Paryżu, w połowie w Bieszczadach. I gdyby dana mi była tylko połowa tego czasu, wybrałabym Bieszczady. Bo tak.

Trochę świata już widziałam, ale ciągle poza zasięgiem pozostają dwa miejsca, które po prostu chciałabym zobaczyć: Ziemia Ognista i Spitsbergen. Może się jeszcze uda. Póki co z miasta uciekam do małej wsi w Beskidzie Niskim, do której elektryczność dotarła dopiero w 1974 roku, a na asfalt dała (niestety) dopiero Unia. Siadam sobie na przyzbie i patrzę, jak słońce wschodzi na wschodzie, zachodzi na zachodzie. I tak jest dobrze.

Jestem redaktorem tego oto Otwartego Przewodnika Krajoznawczego. Zapraszam wszystkich do czytania… i do pisania.

Artykuły:
Autorka: Anna Ochremiak

Dziś dawne czasy próbuje obudzić załoga grodziska Owidz. Gród zrekonstruowano. Postawiono atrapę palisady i dziesięć chat aranżując je na domy różnych rzemieślników.

Autorka: Anna Ochremiak

Centrum miasta stanowi prawie dwukilometrowy deptak, wokół którego znajdują się restauracje, kawiarnie, bary i sklepy. Myśl, by połączyć wszystkie trzy dzielnice kurortu – Sabbiadoro, Pineta i Riviera nadmorskim bulwarem i ścieżką rowerową, jest w trakcie realizacji…

Autorka: Anna Ochremiak

Wysiąść z kajaka jest dość łatwo przy betonowym nabrzeżu zbiornika wodnego. Trudniej wrócić na wodę, bo brzeg dolnego rozlewiska jest dość stromy. Można tez tu podjechać na rowerze, zwiedzając Kociewie.

Autorka: Anna Ochremiak

Spływy 125-kilometrowym odcinkiem kociewskim zaczynają się przy moście we wspomnianej wsi Bartoszylas, zakończyć się może na wiślanej przystani pod gniewskim zamkiem.

Autorka: Anna Ochremiak

Kilometry szerokich, piaszczystych plaż zastawiono tysiącami leżaków. Osiemnastoma tysiącami leżaków. Taki zestaw – parasol plus dwa leżaki – kosztuje od kilkunastu do trzydziestu paru euro. Dziennie – oczywiście.

Autorka: Anna Ochremiak

Zagłębiamy się w labirynt ujścia rzeki Stella. Domki są puste, pozamykane na głucho. Widać polowa czerwca to jeszcze nie sezon. Otwarta jest tylko jedna posiadłość, składająca się z dwóch casone. Przybijamy do brzegu.

Autorka: Anna Ochremiak

Przez wieki mieszkańcy Marano żyli z połowów na lagunie. Dzisiaj też w porcie stoi wiele kutrów, lecz wypływają one na pełne morze, bo tam znajdują bogatsze połowy. Po lagunie wozi się raczej rybaków amatorów oraz turystów zwiedzających tutejsze rezerwaty przyrody.

Autorka: Anna Ochremiak

Starożytna, doskonalona przez stulecia technika wykorzystana została do snucia całkiem nowej opowieści. Bo – myślałam przyglądając się szczegółom – czym się ten Chrystus różni od Bachusa…

Autorka: Anna Ochremiak

Sutrio jest bazą noclegową u podnóża Alp. Jest tu… jeden hotel, ale jest on rozproszony – po włosku „albergo diffuso”. Składają się nań małe mieszkania i domy w całym mieście, posiadające jedną, wspólną dla wszystkich recepcję.

Autorka: Anna Ochremiak

Dla mnie to punkt docelowy wycieczki. Dla innych – cel pielgrzymki. A dla wielu na pewno – punkt wypadowy do wędrówki przez Alpy Julijskie. Te włoskie (Alpi Giulie) i te słoweńskie (Julijske Alpe). Wszak i tu granic już nie ma.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!