Na kajak
Świat od strony wody wygląda zupełnie inaczej niż od lądu. Dzika przyroda pokazuje tu swoje oblicze. Kajak można wypożyczyć już na każdej trochę większej rzece. A zatem na spływ! Mamy tu dla Was prawie setkę propozycji.
Medyna – stara część miasta – okazuje się najciekawsza. Parokrotnie muszę jednak opędzać się od młodych chłopaków oferujących usługi przewodników „za jedyne 2 dolary”. Chcę zresztą zwiedzać samodzielnie. Wchodzę w uliczki, mijam szpital, meczety, tanie hoteliki, banki, hammam...
Na długo zapamiętam twarze mnichów nie wyrażające żadnych uczuć, tylko spokój i dyscyplinę. Czy wyglądałbym inaczej, powoli posuwając się ku skromnemu obiadowi – chochli ryżu z dodatkami, w szpalerze gapiących się i bez przerwy pstrykających gości…
Klasztor okazał się niewielki, ale naprawdę ładny. Zbudowany został w roku 1834 z drewna tekowego. Ustawiony na 276 palach, ma drzwi i ściany pokryte mnóstwem rzeźb i płaskorzeźb i wielką salę główną wspartą na wysokich słupach.
Nie ma dowodów, że Drakula kiedykolwiek był na zamku w Bran, a jeśli nawet to bardzo krótko. Ale to niespecjalnie obchodzi turystów, którzy niezależnie od prawdy historycznej uważają, że zwiedzenie tego zamku jest obowiązkowym punktem podróży po Rumunii.
Geotermalne wody o temperaturze 50 stopni wydobywane są z głębokości 1300 metrów. Są schładzane są do temperatury 36-38 st. C. Ale to wystarczająco dużo, by mroźną zimą, moczyć się w basenach na wolnym powietrzu.
Mingun leży na prawym brzegu rzeki, płynie się do niego łodziami. Sławny dzwon przyciąga mnóstwo turystów. Każdy może w niego uderzyć drewnianą pałką aby usłyszeć jego dźwięk. Ale nie tylko on zasługuje tu na uwagę...
Karol I, pierwszy król Rumunii i w 1873 r. wybudował w miasteczku Sinaia swoją letnią rezydencję – pałac Peles. Kilka lat temu władze Rumunii zwróciły byłemu królowi nie tylko zamek Peles, ale także pobliski zamek Pelisor.
Szutrowa droga wiedzie przez zdziczałe, niezamieszkane tereny. Dołem płynie rzeka. Podcinając południowe stoki Połomy przebija się przez liczne progi skalne. To Sine Wiry, rezerwat przyrody nad Wetliną.
Najpiękniej jest tu w maju, kiedy wszystko kwitnie. Rośnie tu ponad 50 gatunków roślin pochodzących z Japonii i Azji Wschodniej. Rozległe polany, strumienie, stawek, mostki, skupiska rododendronów i azalii, rosarium przyciągają wielu spacerowiczów.
Drewniany most dla pieszych U Bein wiedzie przez jezioro Taungthman. Zbudowano go ponad 200 lat temu na wbitych w dno palach z drewna tekowego. To droga komunikacyjna dla okolicznej ludności, ale i jedna z atrakcji turystycznych Birmy.

