Hajda na stok!
Zima w pełni. Na stokach biało. I na tych naszych, i u sąsiadów, i na tych alpejskich. A zatem – pora na stok. Mamy tu dla Was ponad 320 różnorakich propozycji.
Wazowie rozbudowali warownię. Zamek stał się siedzibą królewskiego rodu, skoligaconego silnie i z polskimi monarchami. Stąd w tutejszym muzeum mnóstwo pamiątek naszej wspólnej, i pokojowej, i wojennej historii.
Na Śnieżkę da się wjechać krzesełkiem od strony Czeskiej z miejscowości Pecz pod Śnieżką. Od naszej strony można wjechać na Kopę (1350 m n.p.m.), dalej trzeba już pieszo. Latem to przyjemny spacerek, zimą może być trudną wyprawą.
W tym to właśnie zamczysku król Eryk XIV zwany Szalonym więził swego przyrodniego brata Jana i jego żonę Katarzynę Jagiellonkę. Podejrzewał ich, że spiskują z Rzeczpospolitą. Pewnie słusznie, jak wskazują późniejsze wypadki.
Sobiborskie lasy są przyjazne wędrowcom. Przy drogach jezdnych i przy szlakach poustawiano wiatki dla turystów. Jest gdzie postawić samochód wybierając się na grzybobranie, jest gdzie schronić się przed deszczem w czasie wędrówki...
Potężna wieża na szczycie wygląda bardzo kosmicznie, a jednocześnie dobrze się komponuje ze stożkowatym kształtem wierzchołka góry. Władze Liberca starają się o wpisanie konstrukcji na listę UNESCO. Na razie bez powodzenia.
Czy latem, czy zimą, wycieczka na Śnieżkę jest wyprawą turystyczną. Nie ma tu tras dla narciarzy, z kolejki korzystają jedynie ci, którzy umieją i lubią jeździć po nieprzetartych szlakach i piechurzy.
Gdy dotarliśmy do przeprawy na Ptasią wyspę okazało się, że łączy ją z lądem wąski pas piasku. Odpływ? Na Bałtyku nie ma pływów. Przewodnik miał już swoje lata. Od czasu, gdy go pisano, ziemia się podniosła...
Ledwie wkroczymy na alejkę poddamy się urokowi tego miejsca, którego nie wytłumaczymy ani grą światła przebijającego się z trudem przez korony drzew, ani obecnością zamkniętej – najpewniej – świątyni.
Czesi biegają na nartach. Przez cała zimę, szczególnie w weekendy, ale jest też sporo ludzi i w dzień powszedni. Biegają młodzi, biegają sportowcy, biegają rodzice z dziećmi i dziadkowie z wnukami. Zadziwiający to widok.
Choć trochę przytłoczone przez bardziej znanego sąsiada, stoki w Herlíkovicach-Bubákovie znajdują wielu amatorów. Trasy są bardzo dobrze przygotowane, nie ma wielkiego tłoku nawet w weekendy.

