Choć część obiektów Wielkiego Pałacu Królewskiego udostępniona jest do zwiedzania, niektóre budynki pełnią funkcje użytkowe na potrzeby władzy. Przechowywane są tu insygnia koronacyjne i odbywają się uroczystości dworskie.
Z nieba lał się żar, a ja przecierałem oczy patrząc ze zdumieniem na fantastyczny widok biało-błękitnych murów i złotych kopuł barokowego monasteru który, chociaż znam to miasto jak przysłowiową własną kieszeń, widziałem po raz pierwszy.
Mimo świeckiego charakteru, wnętrze sprawia wrażenie świątyni. Uczelnią kierowali jezuici, a według nich wiedza ziemska możliwa była dzięki spływającej na człowieka Mądrości Bożej.
Współczesna Birma. Wiek XVIII, może nawet wcześniejsze. Przy pomocy takich, jakie wówczas stosowano w świecie urządzeń i narzędzi, przędzie się tu i tka nadal. Szyje się słynne jedwabne oraz lotosowe koszule, wyrabia szale i inne artykuły.
Jedynie wśród mieszkańców Grodziska i Skały przetrwała pamięć o księżnej Salomei. Pozostały też resztki fosy i wałów ze średniowiecznego założenia obronnego. Do dawnej tradycji klasztoru wrócono w XVII wieku, w związku z procesem beatyfikacyjnym.
Według niezupełnie potwierdzonej legendy gród został założony przez księcia Wiślimira i stał się plemienną stolicą Wiślan, stąd i jego nazwa. Badania archeologiczne potwierdzają osadnictwo co najmniej od IX wieku.
Wieczorem tutejszy amatorski zespół artystyczny złożony z kelnerek, sprzątaczek, kuchcików itp. zaskoczył całkiem udanym występem na estradzie w jadalni, programem z miejscowymi tańcami, w tym tańcem smoka...
Kolejka pokonuje 210 metrów różnicy poziomów i ma 900 metrów; tyleż samo poprowadzona pod nią na wprost czarna trasa z homologacją FIS na slalom. Dwukrotnie już odbywały się tu zawody Pucharu Kontynentalnego kobiet.
Wnętrze świątyni różni się znacznie od tych, które dotychczas widziałem w Birmie. W ścianach korytarzy i sal są dziesiątki niewielkich nisz, a w każdej z nich posążek Buddy.
Stok ma jedną wadę: jest jeden. Ale zalet ma ma kilka: po pierwsze – ciągle działa. Po drugie, trasa jest dość urozmaicona. Po trzecie – obstawiony jest knajpkami, jak chyba żaden inny w tym kraju. Wreszcie – roztacza się z niego niezwykły widok na całe Tatry.
