Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Tutejsze Zoo, jako jedyne w Europie, oferuje wieczorne safari. W promieniach zachodzącego słońca można obserwować nosorożce, zebry, żyrafy, antylopy i inne zwierzęta afrykańskie.
Dzieje tego miejsca pątniczego związane są z działalnością księdza Czesława Wali. Zorganizował on tu najpierw punkt katechetyczny, zbudował kaplicę św. Maksymiliana Kolbego. Z czasem rozwinął się on w mały ośrodek duszpasterski.
Po pokonaniu 216 schodów z wysokości 70 metrów można podziwiać historyczne centrum miasta oraz Wysokie Tatry i Słowacki Raj. Wyjście na wieżę odbywa się w grupach maksymalnie 20-osobowych co 45 minut.
Ogrodzono 120 kilometrów kwadratowych terenu. W wysokie ogrodzenia wmontowano przejścia dla zwierząt, ale tak skonstruowane, by mogły one przejść tylko w jedną stronę. Wewnątrz znalazł się też rezerwat Turnica.
Głównym miejscem pokazów i sierpniowych imprez dymarkowych jest tutejsze Centrum Kulturowo-Archeologiczne. Czynne jest codziennie od maja do października, ale dla zorganizowanych grup przez cały rok.
Rezerwat Soos odległy o 6 km od najmniejszego z trzech słynnych uzdrowisk w zachodnich Czechach, Franciszkowych Łaźni (Františkovy Lázně), jest jednym z najcenniejszych pod względem przyrodniczym terenem w tym kraju.
Widoki tu są fantastyczne. Plaże, niestety, są małe, ale ładne. Wzdłuż linii brzegowej można zobaczyć starożytne i średniowieczne miasta z pozostałościami murów obronnych. Po zatoce organizowane są rejsy.
Buczacz u schyłku Rzeczypospolitej rezydencją Mikołaja Potockiego, starosty kaniowskiego, wojewody bełskiego. On to odrestaurował tutejszy zamek i uczynił swoją rezydencją, zbudował tu kościół farny oraz ufundował miastu ratusz.
Zwiedzanie Centrum rozpoczyna się w hucie szkła. W ogromnej sali jest kilkanaście stanowisk przy piecach, w których piasek zamienia się w płynną masę szklaną. To z niej hutnicy wydmuchują szklane bańki, z nich zaś różne naczynia.
Ustawione jeden obok drugiego, od Krakowa do Częstochowy, mniej więcej tak samo jak w terenie na Szlaku Orlich Gniazd. Stoi tu 17 miniaturowych budowli.

