POLECAMY NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY
Ostatnio dodane artykuły

Ta winnica tradycyjnie nazywana jest wzorem francuskich winiarzy „chateau”. A więc zajmuje się całym cyklem produkcji markowych win od winnicy, poprzez zbieranie winogron i ich przetwarzanie w wino, jego leżakowanie w beczkach oraz butelkowanie i sprzedaż.

Autorka: Anna Ochremiak

Zobaczymy je odwiedzając pasiekę u podnóża Lubonia Wielkiego należącą do Jana Lupy i Czesława Szynalika, członków koła pszczelarzy w podbeskidzkim mieście Mszana Dolna.

Autorka: Zuzanna Grabska

Państwowe gospodarowanie przyczyniło się do dewastacji parku i pałacu. Od 1996 roku pałac z bezpośrednio przylegająca do niego częścią parku trafił znów w ręce prywatne. Nie zmieniło to jego losów na lepsze.

Najsławniejszym zabytkiem tego pogranicza jest Chocim, leżący na prawym brzegu Dniestru. Twierdza, zwana tu Chocimską Fortecą, gdyż nią właśnie była najlepiej zachowana część z XIII i XIV wieku, ma długą, bogatą i burzliwą historię.

Autorka: Zuzanna Grabska

Osobliwością tego miejsca są wywierzyska krasowe. Woda wypływa ze szczelin w jurajskich skałach wapiennych z tak dużą siłą, że podnosi piasek zalegający dno. Mieni się przy tym, zwłaszcza w słońcu, niebieską barwą.

To miejsce istnieje naprawdę. Jego nazwa kojarzy się w Polsce z katolickim, religijnym obskurantyzmem: Okopy Świętej Trójcy. Dzieje się tak za sprawą oczywiście "Nie-Boskiej Komedii" naszego poety romantyka, Zygmunta Krasińskiego.

Panoramą, jaka roztacza się z zamku, zachwycał się też najsławniejszy w Karpatach zbójnik – Janosik, którego przetrzymywano w zamkowym więzieniu. Zerwał jednak okowy, przeskoczył mury i... uciekł.

Przez lata na placu kościelnym na Skałce stawiano z okazji procesji ołtarz polowy, który pozostał po wizycie Jana Pawła II w 1979 roku. Paulini postanowili zastąpić go jednak nowoczesną budowlą.

Autorka: Anna Ochremiak

Drewniana konstrukcja wypełniona jest brzozowymi witkami po których spływa lecznicza woda. Rozpryskuje się na gałązkach, paruje w słońcu i unosi z wiatrem tworząc leczniczy aerozol. Wdychamy go i wchłaniamy przez skórę spacerując wokół tężni.

Dzięki monumentalnym rozmiarom bukaresztański pałac znalazł się w Księdze Rekordów Guinessa. Zaskakuje to nie tylko jego ogromna powierzchnia, ale również fakt, że aż 40 proc. budynku znajduje się pod ziemią.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!