Na kajak
Świat od strony wody wygląda zupełnie inaczej niż od lądu. Dzika przyroda pokazuje tu swoje oblicze. Kajak można wypożyczyć już na każdej trochę większej rzece. A zatem na spływ! Mamy tu dla Was prawie setkę propozycji.
Wieża widokowa z sześcioma zjeżdżalniami i rurami będzie wysoka na 35 metrów. Dwie z nich będą długie na ponad 200 m i będą to najdłuższe zjeżdżalnie na Słowacji. Łączna długość wszystkich zjeżdżalni wynosić będzie ponad kilometr.
Kujawsko-Dobrzyński Park Etnograficzny zajmuje pochyły teren, gdzieniegdzie zadrzewiony, z obsianymi zbożem polami, przydomowymi ogródkami i sadami. W taką wiejską scenerię wtopione zostały obiekty mieszkalne, gospodarcze...
Najciekawszym krasiejowskim znaleziskiem jest szkielet, który należał do praprzodka dinozaurów roślinożernych w Europie silesaurusa opolensis, czyli jaszczura spod Opola. Teraz jest tu muzeum paleontologiczne i park dinozaurów.
W obrębie murów fortecy zrewaloryzowano już chyba wszystko. Pokryto dachami i uzupełniono oraz oczyszczono mury budynków. Położono nowe szpiczaste zakończenia baszt. Uporządkowano teren twierdzy i jej otoczenie.
Wieś jest mazurskim letniskiem. Dysponuje sporą bazą noclegową, na brzegu jeziora jest duży kemping z wypożyczalnią sprzętu wodnego, przy drodze kilka barów i restauracji. Wśród nowoczesnej zabudowy zachowało się sporo drewnianych domów.
Najsłynniejszą bitwą chocimską stoczył w 1673 roku pod murami twierdzyhetman Jan Sobieski rozgramiając wojska tureckie. Zwycięstwo to pomogło mu zdobyć królewską koronę.
Wzniesienie oficjalnej nazwy chyba jeszcze nie ma, ale wiele nieoficjalnych tak: Kazurówka, Kazurka, Górka Kazurka lub nawet Kazoorka… poważniej: Góra Kazury, ale też Wzgórze Trzech Szczytów, Góra Trzech Kopców ewentualnie Góra Latawcowa.
Ta winnica tradycyjnie nazywana jest wzorem francuskich winiarzy „chateau”. A więc zajmuje się całym cyklem produkcji markowych win od winnicy, poprzez zbieranie winogron i ich przetwarzanie w wino, jego leżakowanie w beczkach oraz butelkowanie i sprzedaż.
Zobaczymy je odwiedzając pasiekę u podnóża Lubonia Wielkiego należącą do Jana Lupy i Czesława Szynalika, członków koła pszczelarzy w podbeskidzkim mieście Mszana Dolna.
Państwowe gospodarowanie przyczyniło się do dewastacji parku i pałacu. Od 1996 roku pałac z bezpośrednio przylegająca do niego częścią parku trafił znów w ręce prywatne. Nie zmieniło to jego losów na lepsze.

