Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Obie ulice, uznawane za niekoronowane królestwa szpanu, to piesze deptaki, pochyłe, biegnące wśród ciągu kawiarenek, atrakcyjnych sklepów, kiosków z pamiątkami. Ceny przebijają nawet te z centrów dużych miast.
Miejscowy przewodnik zapewniał mnie, że był to jeden z trzech pierwszych sztucznych zbiorników wody zbudowanych w VIII wieku, które zapoczątkowały późniejszą potęgę państwa Khmerów.
Kaplicę wybudował w stylu manierystycznym w 1600 r. królewski architekt Santi Gucci za pieniądze margrabiego Zygmunta Myszkowskiego, marszałka wielkiego koronnego i pana na tutejszych włościach.
Banteay Kdei, zespół świątynny w kompleksie Angkor aż do połowy XX wieku był czynnym klasztorem buddyjskim. Zaś posąg Wielkiego Myśliciela w centrum świątyni nadal stanowi obiekt kultu.
Dziś Gotlandia kojarzy się Szwedom z wakacjami, ekskluzywną rozrywką, rajem na ziemi. Nastrojowe uliczki, porty jachtowe, słoneczne plaże, wszechobecne ruiny kamiennych kościołów pozwalają poczuć dystans do problemów i oddać się zabawie.
Wejść strach. Podchodzę tylko do ściany, zaglądam przez dziurę po dawnych drzwiach. Zdobi ją ładny kiedyś tympanon. Z góry zwisają spękane i opalone belki stropowe, wewnątrz rosną pokrzywy.
Przy głównej ulicy stoi kilkupiętrowy, duży gmach siedziby prezydenta Naddniestrza – były „Obkom” partii komunistycznej. A przed nim wysoki, wykuty w czerwonym marmurze, pomnik Lenina.
Potężne korzenie drzew bamianów i kapoków obejmują kamienne budowle. Umacniają one nadproża, ale rozsadzają sklepienia. Pod sklepieniem z liśćmi drzew fruwają i drą się papugi.
Sosna stoi na kilku mocnych korzeniach. Niektóre maja grubość średniej wielkości drzewa. Wystają ponad trzy metry nad poziom gruntu. Są pokryte korą. Na ich rusztowaniu stoi drzewo. Choć gatunek tak się nazywa, ta jest całkiem nie-pospolita.
Świątynia ta jest jedną z kilku rozrzuconych na przestrzeni około5 km na wschód od Bramy Zwycięstwa Angkor Thom – „Wielkiego Miasta” w Kambodży. Wzniesiono ją według kanonów klasycznej architektury indyjskiej.

