Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Po walce z pokrzywami zaczynamy bardzo stromo schodzić do doliny Vyvieranie. Ścieżka jest wąska, czasem trafiamy na bardzo wysokie głazy. Wirująca i bystra woda potoku utworzyła piękne kotły. Trudniejsze miejsca są ubezpieczone.
W tyle zostawiamy szczyt Chopoka a za nim, w dali, Ďumbier o charakterystycznych dwóch wierzchołkach. Przed nami coraz wyraźniejsze Dereše z pięknymi kotłami polodowcowymi. Ścieżka prowadzi łagodnie i w dół.
Tornio to najstarsze miasto w fińskiej Laponii, leżące jeszcze po naszej stronie koła podbiegunowego, nad Bałtykiem. Założono je w 1621 roku. Pamiątką po dawnych, pionierskich czasach jest drewniany kościół, wybudowany w 1689 roku.
Lokomotywa z napisem Train du chocolat, ozdobiona jest scenerią jak o zmierzchu dnia na pastwisku, z kroczącymi po łące krowami i grającym na rogu alpejskim pasterzem. Wsiadamy – można wybrać wagon Pullmann,a lub nowoczesny wagon panoramiczny.
Ten odcinek doliny ma charakter tarasowego koryta z wypłukanymi wirowymi kotłami. To dobre miejsce na letnie upalne dni. Można poleżeć na wygładzonych kamieniach, pomoczyć nogi i porozmyślać nad nieuchronną zagładą przyrody.
Ulokowałam się w czasie mojej turystycznej szwajcarskiej eskapady w Interlaken. To miejsce, usytuowane w centrum kraju, w którym krzyżują się niemal wszystkie szlaki komunikacyjne. Albowiem znajomość ze Szwajcarią zawarłam podróżując po niej pociągiem.
W 2010 stolica Bawarii, Monachium obchodzi szczególnego rodzaju jubileusz: 200-lecie Oktoberfestu. Od 18 września do 3 października 2010 po raz 177 piwo poleje się strumieniami.
Kiedy zmęczy nas tłok na tatrzańskich ścieżkach, warto wybrać się w Niżne Tatry (N?zke Tatry). Jest tu również pięknie i atrakcyjnie, a na szlakach właściwie pusto. Moją ulubioną górą jest Chopok i trasa przez Ďumbier do Širokiej doliny.
Zrazu trudno było nam tam trafić, plątaliśmy się po jakichś dziwnych, poprzemysłowych terenach. Wreszcie trafiliśmy na właściwa drogę, a z niej, na jeszcze mniejszą. Przy niej znaleźliśmy parkingi z tablicami informacyjnymi i tą właśnie bardzo długą nazwą.
Panorama jest fantastyczna. Dziumbir (Ďumbier) to spory masyw utworzony ze skał granitowych. Ze szczytu opadają ściany o wysokości 500 m tworząc piękne kotły polodowcowe. Doskonale je widać ze szlaku żółtego pod Dziumbierem.

