Bulwar Mohammeda V jest wytworny, autentycznie piękny, z zadbanymi ogromnymi kamienicami, ozdobionymi drewnianym ornamentem, ze szpalerem palm – jedna w jedną i ciekawie zbudowanymi, a właściwie obudowanymi ogromnymi kamieniami fontannami.
Panteon otwiera symboliczny grób Jana Pawła II. To wierna replika grobu w Grotach Watykańskich. Złożono w nim białą chustę, którą w dniu śmierci ocierano twarz papieża.
Kiedy Władysław Łokietek zbudował państwo polskie po dwu wiekach rozbicia dzielnicowego, ustanowił swoją stolicę w Krakowie. On też był pierwszym władcą, który spoczął (?1333) w stołecznej katedrze, na Wawelu. Za nim przyszli kolejni, zabrakło tylko trzech.
Romańskich kolumn w strzelneńskiej bazylice jest siedem, ale tylko dwie z nich, podtrzymujące sklepienie nawy głównej, maja rzeźbiarską ornamentykę. Południowa przedstawia uosobienia cnót, północna - ludzkich przywar.
Przy ukwieconym grobie „Turki” w czerwonych mundurach, tureckich czapkach, z halabardami w ręku. Wartownicy stali nieruchomo, nie zważając na ruch dookoła: modlitwy, święcenie potraw i błysk mojego flesza.
Z bocznej kaplicy, usłyszałam modlitwę przed grobem Chrystusa. A u grobu – najprawdziwsze Turki. W czerwonych spodniach z lampasem. W mundurach z wyłogami. W jednej ręce miecz, w drugiej halabarda. I broda czarna… turecka.
Może niedawna wizyta w niemieckich kurortach tuż za miedzą – czystych, bogatych, eleganckich – spowodowała, że perła polskiego wybrzeża sprawiła na mnie przygnębiające wrażenie…
Źródełko, ujęte w studzienkę, bije obok kaplicy na niewielkiej wyspie, od stu już lat połączonej ze stałym lądem groblą obsadzoną brzozami. Woda ze studzienki ma uzdrawiającą moc, leczy przede wszystkim choroby oczu.
Zakonnicy budowali kaplice kalwaryjskie przez ponad 60 lat. Dziś jest ich 24. Wszystkie są utrzymane w duchu dość ascetycznego baroku. Wzniesienie przy drodze do Inowrocławia to Góra Oliwna, wzgórze Ludkowskie to Golgota (Kalwaria), a Noteć jest tu Cedronem.
Droga ładna, prowadzi przez las. Kościół też ładny gotycki, z kamienia. Tyle tylko, że nie aż tak stary, jak mówi strzałka przy szosie. Budowlę, którą mamy szansę zobaczyć, konsekrowano w 1499 roku, a więc w samej końcówce wieku XV.
