Polska - mazowieckie
Ostatnio dodane artykuły

Czersk upodobała sobie Bona bardziej niż inne polskie ponure zamczyska. I, jak to miała we zwyczaju, zaprowadziła nowe porządki: na stokach zamkowego wzgórza uprawiała winorośl, a w przyzamkowym ogródku zapuściła marchewki, pietruszki, pory, selery – słowem – włoszczyznę.

Potężna plenerowa impreza kulinarna na zamku to jedyna taka w tej części Polski. W poprzednim roku laureatami kulinarnych zmagań były takie przysmaki, jak szynka pieczona w chrzanie, chołodziec litewski czy sucharki cynamonowe.

Zdemontowane w 1978 r. maszyny zachowały się w doskonałym stanie, wiele z nich ma imponujące rozmiary. Ogromne zbiorniki, rury, zawory, pompy wszelkie urządzenia do tłoczenia gazu sąsiadują z ciekawą kolekcją domowych odbiorników.

Według legendy z XVI w. Grodzisk wraz z innymi dobrami na Mazowszu otrzymała owdowiała królowa Bona. Podobno podczas pobytu w tej osadzie zasłabła, a w podziękowaniu za wyzdrowienie ufundowała mały drewniany kościółek.

Skromny, niewielki gotycki kościół św. Jakuba Apostoła stał się stołecznym po przyłączeniu Tarchomina w 1951 roku do Warszawy. Jako jedyny średniowieczny, zachowany do naszych czasów w stanie niemal niezmienionym.

Autor: Marek Nowak

Parterowy budynek wzniesiono w 1837 roku wg projektu architekta Michała Jakuba Miklaszewskiego. Obecnie jest siedzibą Oddziału Miejskiego PTTK. Znajduje się w bezpośredniej bliskości katedry i zamku. Był świadkiem wielu ważnych wydarzeń.

Ratusz zaprojektował w stylu neorenesansowym Henryk Marconi, włoski architekt działający wtedy z powodzeniem w Polsce. Niektórzy twierdzą, że właśnie dlatego kształt gmachu przypomina pałace Toskanii.

Kazimierz wielki odwiedzał Radom podróżując po kraju. Później na polecenie Zygmunta Starego zamek przebudowano w stylu renesansowym na rezydencję, w której władca się zatrzymywał w drodze z Krakowa do Wilna i z powrotem.

Rzeźba przedstawiająca parę prezydencką stoi u zbiegu ulic Żeromskiego (to paradny radomski deptak) i Traugutta, na skwerku nieopodal klasztoru bernardynów. Ma około 2,5 metra wysokości. Ustawiono ją na niewielkim postumencie.

W pogodny zimowy dzień sterczało sobie z zamarzniętej rzeki. Po pomoście spacerowali emeryci i matki z małymi dziećmi. Pod nim wędkarze wyciągali spod lodu małe rybki. Wokół nich, acz w pewnym oddaleniu, czekały czaple.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!