Na grzyby
Wszystko wskazuje na to, ze sezon w pełni. Grzyby przy drogach, grzyby na bazarkach… Na pewno są i w lesie. Tylko gdzie? Ruszamy na poszukiwanie. Mamy tu dla Was tuzin propozycji.
Współcześnie region Grand Casablanca jest lokomotywą rozwoju gospodarki Maroka. Jest w nim 32 proc. jednostek produkcyjnych kraju i 56 proc. pracowników przemysłu, który wytwarza 44 proc. krajowej produkcji.
W roku 1773 rozwiązano zakon jezuitów i zakonnicy opuścili Kalisz. Jednak w roku 1919 biskup diecezji kujawsko-kaliskiej Stanisław Zdzitowiecki wystąpił do Stolicy Apostolskiej o przekazanie pobernardyńskiego zespołu (działającym znów od 1814 r.) jezuitom.
Założeniem pomysłu Meydene było wymyślenie koncepcji czegoś nowego, unikalnego i innowacyjnego zarazem, co nie byłoby ani muzeum czy galerią, bo tych w Marrakeszu nie brakuje. A równocześnie odpowiadało na oczekiwania nowego pokolenia
Noc 10 czerwca 1194 r.jest szczególnie pamiętna w historii katedry. Ogień nagrzał ołowiane poszycie dachów. Deszcz metalu sączył się do środka, a w ślad za nim runął niemal cały korpus nawowy. Ocalała tylko fasada zachodnia i kilka witraży.
Wkłady do współczesnych ołówków, będące mieszaniną glinki kaolinowej i grafitu, osłonięte drewnianą obudową, należą do najsłynniejszych wynalazków Josepha Hardtmutha. Po opatentowaniu rozpoczął ich produkcję w Wiedniu.
Ogród, który rozwijał przez prawie 40 lat, stał się dziełem życia Jaquesa Majorelle. Sprowadzał do niego egzotyczne rośliny. Ponieważ utrzymanie parku było kosztowne, w 1947 r. udostępnił go za opłatą publiczności.
Zwinger wypełniony piękną barokową architekturą, z niezliczonymi rzeźbami i symbolami polskimi i saskimi godny jest uduchowionej wizyty – porównywalnej do odwiedzin zespołu wersalskiego.
Część riadów przekształcono w muzea lub kameralne, butikowe hotele i luksusowe restauracje. Dostępne i naprawdę warte zwiedzenia są też trzy historyczne pałace. Tu Al-Bahia jest jedną z pereł architektury w Marrakeszu.
Jest ich około 300. Mają różne kształty. Są popękane i nierówne. Jedne przypominają kopce termitów, inne uśmiechnięte twarze, a jeszcze inne wyglądają jak ludzie, zwierzęta albo grzyby.
Czujemy przedsmak pustyni... Droga robi się koszmarna. Wąska tak, że samochody mijają się z trudem. A przede wszystkim pełna jest dziur oraz tylko resztek asfaltu, które raczej utrudniają, niż ułatwiają jazdę.

