POLECAMY NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY
  • Pikuj Wchodzimy z galicyjskiej strony

    Pikuj
    Wchodzimy z galicyjskiej strony

    Kompleksy skalne pocięte są uskokami, niewielkimi rowami tektonicznymi. A nam w to graj! Nic bardziej nie cieszy oka geologa, jak urozmaicona rzeźba terenu. Jest to jeden z najpiękniejszych odcinków całej trasy. Istny raj dla fotografów!

  • Oszczadnica Lato 2020 w śnieżnym raju

    Oszczadnica
    Lato 2020 w śnieżnym raju

    Ośrodek dostępny jest kilkoma oznakowanymi trasami turystycznymi zarówno ze strony słowackiej, jak i polskiej. Jest zarazem największym i najpopularniejszym w tej części kraju naszych południowych sąsiadów.

  • Świnoujście Fort Gerharda zwiedzisz jako rekrut

    Świnoujście
    Fort Gerharda zwiedzisz jako rekrut

    Zwiedzanie fortu wraz z muzeum trwa około 100 minut. Można zwiedzać z przewodnikiem lub indywidualnie z bezpłatnym plano-przewodnikiem. Trasa zwiedzania jest dopasowana do sprawności turystów.

  • Mesyna Dzwonnica z astronomicznym zegarem

    Mesyna
    Dzwonnica z astronomicznym zegarem

    Codziennie w południe przez 12 minut system dźwigni, przeciwwag, kół zębatych wprawia w ruch posągi z brązu umieszczone w oknach kondygnacji fasady dzwonnicy. To przemyślany spektakl.

  • Świnoujście Warto zobaczyć muzeum rybołówstwa

    Świnoujście
    Warto zobaczyć muzeum rybołówstwa

    Poszczególne pomieszczenia zawierają wystawy tematyczne. Muzeum proponuje dwie ceny biletów: 10 zł parter lub całość 15 zł. Ja bym radził kupić bilet na zwiedzanie całości, bo naprawdę warto.

  • Ryn Moje mazurskie odkrycie po latach

    Ryn
    Moje mazurskie odkrycie po latach

    Choć miasto nie jest metropolią, ale tętni życiem. Przyzwoity port wita żeglarzy. Organizuje się tu wszelkiego rodzaju kursy sportów wodnych, egzaminy, regaty, rejsy. A gości zmotoryzowanych zaprasza XIV-wieczny krzyżacki zamek, obecnie hotel.

  • Pieszowola „Perehod” to przejście. Między stawami

    Pieszowola
    „Perehod” to przejście. Między stawami

    Największą atrakcją spaceru jest możliwość obserwowania ptaszysk, preferujących środowisko wodne. Widziałam łabędzie, czaple i jakiegoś drapieżcę (może bielika?), słyszałam dudnienie bąka. Drobnicy, niestety, nie odróżniam...

  • Brzeziny Moje wakacje na podkaliskiej wsi

    Brzeziny
    Moje wakacje na podkaliskiej wsi

    We wsi jest parę sklepów, market z materiałami budowlanymi, ośrodek kultury, kościół. Jest gdzie nocować i zjeść. W pobliżu znajdują się grzybne lasy oraz rezerwaty przyrody Brzeziny i Olbina. Są też stawy rybne...

  • Ryboły Dwa przęsła z fordońskiego mostu

    Ryboły
    Dwa przęsła z fordońskiego mostu

    Autor: Marek Nowak

    Dwa przęsła spinające dziś brzegi Narwi były kiedyś fragmentem mostu przez Wisłę w Fordonie (obecnie dzielnica Bydgoszczy). Przeprawa ta, wtedy drogowo-kolejowa, otwarta została w 1893 r. Był to najdłuższy most w ówczesnych Niemczech.

Ostatnio dodane artykuły
Autor: Ewa Słęcka

Oprócz wielkiej historycznej przeszłości, mają Krynki oryginalne, jedyne w Polsce i jedno z dwóch na świecie (drugie jest w Paryżu) rondo, od którego odchodzi promieniście 12 ulic. Z ronda bez trudu można dojść do kościoła, cerkwi, synagogi.

Położone na zachodnim krańcu Balatonu Keszthely to przepiękne zabytkowe miasteczko, które rozkwit zawdzięcza możnemu i światłemu rodowi Festeticsów. Ich okazały barokowy pałac jest tu najpiękniejszą budowlą.

Autor: Ewa Słęcka

Wkrótce po zasiedleniu Kruszynian Tatarzy postawili meczet. Drewniany, pomalowany na zielono, z trzema wieżami, pochodzi z końca XVIII wieku i jest jednym z dwóch najstarszych w Polsce. Skąd ten zielony kolor? Może stąd, że zieleń w islamie symbolizuje życie.

Autor: Ewa Pawluk

W sercach Niemców legenda o Loreley wciąż żyje. Gdy statek zbliża się do skały, turyści w skupieniu słuchają smutnej pieśni Heinricha Heinego o Loreley, a niektórzy mają nawet łzy w oczach. Jeśli słuchać miejscowego przewodnika, w jej okolicy nadal są zdradliwe prądy i wiry.

Autor: Ewa Pawluk

Za Moguncją „Vater Rhein” zaczyna wciskać się w malownicze Góry Łupkowe porośnięte winoroślą, a zza skał wynurzają się potężne zamczyska. Wypchane po brzegi barki i statki wycieczkowe noszące dumne nazwy: Germania, Siegfried czy Lorelay, wiozą turystów do bajkowej krainy: zamków i wina.

Pewnego październikowego poranka w 1881 roku, podążający do pracy mieszkańcy Karlskrony ujrzeli radziecką łódź podwodną. Pokonała zapory, zwyczajnie wpłynęła do portu. Jak to się stało, po co, dlaczego?

Początkowo wagoniki ciągnęły konie. W 1894 r. na trasę wyjechał pierwszy w Królestwie Polskim wąskotorowy parowóz. Jeszcze przed wojną tabor zastąpiono wagonami motorowymi.

Minie niebawem dziesięć miesięcy od dnia definitywnego zamknięcia stoczni szczecińskiej. Czy znikną dumne żurawie i dźwigi, majestatyczne suwnice bramowe, pochylnie, wpisane w krajobraz Szczecina?

Pas lewego nabrzeża między Mostem Długim a Dworcem Morskim to najbardziej popularny – pocztówkowy widok miasta, jego barwna fasada od strony Odry. Przybijają tu wytworne, wielomasztowe żaglowce, skromniejsze i ale pod żaglem – jachty.

Gdybyśmy w ten rejs popłynęli 70 lat temu… Za kilka lat taki rejs przyniesie również inne wrażenia. Zapraszam, na krótki rejs jachtem z biegiem rzeki, rekonesans po szczecińskich nabrzeżach Odry.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!