Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Dojdziemy tam pieszo, zakosami po stromym zboczu, lub zabytkową naziemną kolejką linową, uruchomioną już w 1892 roku. Rzut oka z okien twierdzy na skupiony u podnóża góry Salzburg będzie spojrzeniem na jego historię…
Czy pójdziemy wyznaczoną z zamkowej góry trasą, czy zwyczajnie będziemy się włóczyć bez wyraźnego celu… To nie ma znaczenia. Jesteśmy wszak w jednym z najpiękniejszych miast w Europie…
W 1901 r. śpiewaczka operowa Adela Bolska uzyskała od cara zgodę na utworzenie komitetu budowy pomnika. Musiało jednak minąć kilka lat, zanim rozpisano konkurs na budowę monumentu.
Apokalipsa wojny przerwała pamięć historyczną mieszkańców Szczecina. Nekropolia i jej pomniki jako znaki pamięci będące zwierciadłem cech kultury i systemu wartości poprzedników, były dla nowej społeczności obce.
Potężny gotycki Czarny Kościół może jednak z powodzeniem konkurować z krakowską katedrą. Bo 320-tysięczny Braszów, trzecie pod względem liczby mieszkańców miasto Rumunii, porównywany jest z Krakowem.
Droga szutrowa wspina się dość stromo i po 13 km doprowadza na wysokość 1835 m pod schronisko Juvasshytta.To najwyższy punkt jaki można osiągnąć samochodem w Skandynawii. Schronisko położone jest nad jeziorem, a nad nim wznosi się stożkowaty szczyt Kyrkja.
Centralnym punktem rynku jest dawny ratusz, obecnie muzeum historyczne. Najpierw, w XIV wieku, zbudowano wieżę obserwacyjną, z której ostrzegano przed nadciągającymi wrogami i alarmowano, gdy gdzieś wybuchł pożar. Nazywano ją więc Wieżą Trąb, lub Trębaczy.
Kamienny krąg, starszy o 3,5 tys. lat od słynnego kręgu Stonehenge w Anglii. Minęło 7,5 tys. lat od powstania Carahunge w Armenii i nie wiemy, o co chodziło. Czy był to cmentarz, obserwatorium astronomiczne, czy jeszcze coś innego?
W drodze do Buchary trafiliśmy na zbiór bawełny. Na polach rozciągających się aż po horyzont, pracowały dziesiątki zbieraczy, głównie kobiet. Mężczyźni ładowali zbiory na przyczepy traktorowe. Malowniczy widok, chociaż praca ciężka. Przypomniała mi się historia sprzed lat...
Ciekawa jest historia hotelu... W 1888 r. rejon ten był już odwiedzany przez turystów. Hodowca reniferów Ole Berge wraz z żoną Anną postanowili zbudować zajazd w Turtagr…. Nazwa ta oznacza miejsce, gdzie rośnie turt czyli modrzyk górski. Zajazd ten często odwiedzali turyści.

