Ścieżka zawdzięcza swoją intrygującą nazwę rosnącej tu kiedyś pomnikowej sośnie gonnej (tak to się chyba odmienia?) Małgosi. Wyczytałam że – niestety – Małgosia jest już złomem, czyli martwym sterczącym pniem złamanego drzewa.
Na biegówkowe spacery wybieram tej zimy chętnie właśnie największy obszar lasów Chojnowskich od zachodu ograniczony stawami Rybackiego Zakładu Doświadczalnego i rzeczką Zieloną, dopływem Jeziorki.
Królewski Ogród Światła odbywa się co roku od 10 października do 28 lutego. To wystawa plenerowa składająca się z tysięcy diod ułożonych w rożne kształty prezentowana przy pałacu w Wilanowie.
Na mapie można śledzić kierunek poruszania się a każdy kolejny punkt aktywuje się wraz z dotarciem na wyznaczone miejsce. Kody są w widocznych miejscach. Przejście każdej z tras zajmie około godziny.
Do miejsc zamkniętych z powodu koronawirusa dopisać trzeba również warszawską szopkę. Tegoroczną inscenizację pt. „Do Dzieciątka Jezus z polskimi świętymi przychodzimy” można obejrzeć jedynie w internecie.
Zobaczmy tutejszy piękny zabytek, który stanowi wyjątkowy przykład sztuki barokowej powstałej na mazowieckiej prowincji. Przekonajmy się, że wyjątkowe i ujmujące dzieła sztuki rodziły się nie tylko w przodujących centrach kultury.
Bohaterem instalacji jest William Heerlein Lindley (1853-1917), który na przełomie XIX i XX w. tworzył systemy wodno-kanalizacyjne w wielkich miastach Europy, w tym w Warszawie.
Spacer po pięknym zespole dawnej osady fabrycznej to spojrzenie w przeszłość i przyszłość jednocześnie. Wzorcowa osada przemysłowa zachowała wiele jej składowych, choć niektóre już przepadły na zawsze...
W 1978 r. budynek przejęła warszawska ASP na ośrodek pracy twórczej i tak jest do dziś. Organizowane są tam przede wszystkim plenery, ale gdy ich nie ma można zanocować, też indywidualnie.
Stoi tu kamień-pomnik przypominający o pierwszej nizinnej wycieczce turystycznej, jaka zorganizowało powstałe rok wcześniej Polskie Towarzystwo Krajoznawcze. Miała ona miejsce 2 czerwca 1907 r.
