Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Istnienie kultu bogini miłości i płodności jest faktem; dla Fenicjan, którzy przybyli tu w VII w. p.n.e. był w nim kult Astarte, dla Elymów greckiej Afrodyty, a gdy w połowie III w. p.n.e. dotarli tu rzymianie świątynię poświęcili Wenus...
Miasteczko stanowi replikę XIX-wiecznego miasta w ówczesnym zaborze austriackim. I wszystkie z dwudziestu stojących w nim budynków też są replikami bądź kopiami oryginałów, częściowo już nieistniejących, z różnych miasteczek i galicyjskich wsi.
Na szybkie wiosenne wejście warto wybrać żółty szlak z Mucznego, który wyprowadza na grzbiet w pobliżu pierwszej z połoninnych kulminacji nazywanej Szołtynia. Stąd do szczytu jeszcze godzina.
Rano czekając na śniadanie poszliśmy na spacer. Rzymskokatolicki kościół parafialny jest pod wezwaniem św. Pawła. Od niego wywodziła się kiedyś nazwa miejscowości Šempavel (święty Paweł).
Panorama jest piękna, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się monotonna. Mokradła bez kresu. Porastają je wszechobecne nad Biebrzą turzyce – ponoć rośnie tu blisko 60 ich gatunków.
Galeria Marii Ritter zajmuje cztery duże i wysokie pomieszczenia. Obejrzeć w niej można wyposażenie: meble i inne sprzęty oraz bibeloty pochodzące zarówno z pamiątek rodzinnych, jak i innych mieszkań.
Przy dobrej pogodzie roztaczają się z niej piękne widoki na Dolinę Popradu, Pasmo Radziejowej i całą Kotlinę Sądecką oraz Beskid Wyspowy. Oglądane stąd panoramy atrakcyjne są o każdej porze roku.
Woliński Park Narodowy obejmuje m.in. malowniczy odcinek polskiego wybrzeża klifowego, lasy bukowe, ciekawą wsteczną deltę rzeki Świny z archipelagiem wysp i otaczającymi ją wodami Zalewu Szczecińskiego.
Na ich końcu znajdują się dwie czatownie przystosowane do obserwowania życia na wodzie. Na wyższej, piętrowej czatowni, są specjalne lunety obserwacyjne, dzięki którym można oglądać także to, co dzieje się w oddali.
Kolej miała zastąpić tysiące wozów konnych poruszających się po kiepskich drogach. Dlatego też przemysłowcy, kupcy i rzemieślnicy zabiegali o stałe połączenie z innymi regionami Królestwa Polskiego.

