POLECAMY NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY
Ostatnio dodane artykuły

Jednym z głównych ośrodków turystycznych nie tylko na Huculszczyźnie, ale i na całej Ukrainie jest miejscowość Jaremcze. Położona jest ona ok. 65 km od Iwano-Frankowska (dawny Stanisławów).

Największym tutejszym hitem jest jednak relikwiarz św. Maura. Jeden z najcenniejszych zabytków zarazem artystycznych jak i historycznych w całych Czechach. Uważany za „nr 2” po królewskich regaliach.

Obok kościoła stoi różowo biały domek. To Domek Loretański zwany tez Kaplicą Loretańską. Postał w latach 1634-1638. To jedna ze starszych budowli tego typu w Polsce. Domek powstał dzięki hojności Jerzego Ossolińskiego, kanclerza wielkiego koronnego.

Kiedyś miasto słynęło z wyrobu tkanin, które stały się jego specjalnością. Węgrowscy rzemieślnicy tkali wyrafinowane sukno, a mieszkańcy okolicznych wiosek lniane i wełniane tkaniny w wyszukane wzory podlaskie.

W okresie międzywojennym zamek kupił Leon Kozłowski i był jego gospodarzem przez pięćdziesiąt lat. Po II wojnie komuniście nie zabrali jego własności i prawdopodobnie był jedynym prywatnym właścicielem zamku w całym sowieckim bloku.

Niewielkie miasteczko Bečov to dawne podgrodzie. Tradycyjnie z rynkiem, ratuszem, farą oraz przeważnie jednopiętrowymi domami o kamiennych podstawach. A głównie zamek i relikwiarz św. Maura, przyciągają turystów.

Po rumuńskiej rewolucji z 1989 roku, zakłady przemysłowe pozamykano. Bezrobocie stało się dotkliwe i dopiero teraz powoli jest redukowane dzięki stopniowemu rozwojowi turystyki.

Klasztor i gotycki kościół franciszkanów p.w. Najświętszej Maryi Panny jest niemal rówieśnikiem fary. Frontem stoi do ulicy, ale na co dzień wchodzi się do niego bocznym wejściem, od strony dziedzińca, przez metalową bramę od ulicy.

W reprezentacyjnej, parterowej części dworku znajduje się wystawa główna nosząca nazwę „Jan Kochanowski – duch miejsca i klimat epoki”. Na holu, z gobelinu Krystyny Czarnockiej, symbolicznie wita przybywających poeta wraz z stojącą u jego boku córką Urszulką...

Znajdujące się w Seehotel falsyfikaty nie zostały zarekwirowane złodziejom, ani odebrane fałszerzom obrazów. Wręcz przeciwnie, wszystkie one powstały całkiem legalnie i w majestacie prawa wiszą w salach niewielkiego hotelu.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!