Polska - mazowieckie
Ostatnio dodane artykuły
Autor: Adam Gąsior

Pomnik poświęcony bitwie znajduje się w miejscowości Gołymin w powiecie ciechanowskim, w pobliżu budynku urzędu gminy, tuż przy drodze krajowej nr 60. Odsłonięto go 15 sierpnia 2006 roku, na cztery miesiące przed dwusetną rocznicą bitwy.

Według legendy przeciągnięto kościółek zaprzęgiem wołów z Góry Kalwarii, a pierwotnie miał stanąć w innym miejscu. Woły jednak nie chciały iść dalej, więc kościół pozostawiono go tu, gdzie stoi.

Wszystko, co wyczytałam o rynku i ratuszu odnosi się do czasu przeszłego. Liczne przebudowy, powojenny remont i późniejsze zaniedbania spowodowały, że budynek na początku XXI wieku, po dwustu latach istnienia, począł chylić się ku ruinie. W 2013 roku rozpoczęto remont budynku.

Nie ma skrzydeł, stoi już tylko drewniany korpus, dziurawo szalowany deskami i z dziurawym gontowym dachem. Aż wstyd, że w takim stanie znajduje się jeden z najstarszych drewnianych zabytków na Mazowszu.

Ten Augustów leży też w samym środku puszczy, ale Kozienickiej. Nazwę zawdzięcza Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, który sprowadził w 1777 roku do istniejącej już osady Półbór osadników zza Sanu.

Źródła zasilające rzeczkę Zagożdżonkę (co za nazwa!) zawdzięczają ją królowi Władysławowi Jagielle, który w nich zaspokajał pragnienie podczas licznych podróży i polowań w Puszczy Kozienickiej.

Autorka: Zuzanna Grabska

Eklektyczny gmach zaprojektowali Władysław Marconi i Zygmunt Hendel. Sto lat temu pałac zadziwiał architekturą i nowoczesnością: było w nim centralne ogrzewanie i oświetlenie elektryczne.

Autorka: Barbara Doktór

Choć, jak mówi jeden z pomysłodawców, inicjatywie nie brak przymrużenia oka, to jednocześnie pomysł stworzenia Muzeum Słoików Świata jest poważny. Powstał w odpowiedzi na niezbyt dojrzałe wypowiedzi osób publicznych nazywających przyjezdnych mieszkańców Warszawy właśnie słoikami.

Prom przypłynął z Puław. Teraz powiewają na nim flagi Konstancina i Karczewa. Kursuje między betonowymi przyczółkami wojskowej przeprawy. Wojskowej – na czas wojny. Przez ostatnie lata ostrogi były zasiedlane przez rybaków po obu stronach Wisły.

Autorka: Zuzanna Grabska

Teraz, wspominając budowlę, która kiedyś zrobiła na mnie ogromne wrażenia, miałam nadzieję, że zastanę ją odrestaurowaną i służącą ludziom, tak jak stało się z wieloma innymi bożnicami w ostatnich latach...

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!