Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Rozkwit miasto zawdzięcza Wilhelmowi z Pernštejna, ochmistrzowi Królestwa Czeskiego. Zbudował miasto godne jego stanowiska. Z takim rozmachem i tak wspaniałego, że w Czechach nadal używane jest określenie „lśni jak Pardubice”.
Główną atrakcją miasta są wspaniałe mury obronne. Zbudowane są z gliny i ciągną się ponad 5 kilometrów. To najlepiej zachowane mury miejskie w Maroku, choć kiedy w Agadirze w 1960 roku było trzęsienie ziemi, uległy niewielkiemu zniszczeniu.
Latem można tu oglądać, podobno jedne z najpiękniejszych w Szwajcarii, wrzosowiska. Teraz, jak okiem sięgnąć, białe połacie śniegu na łagodnych zboczach. I piękne lasy świerkowe.
Kolejka gondolowa – Goldbergbahn – jest osią Sportgastein, najwyżej położonej stacji narciarskiej w całej dolinie Gastein, a nawet w całym ogromnym kompleksie ośrodków Ski amadé. Sezon zaczyna się tu wcześnie, śnieg leży długo.
Rzeka Dara spływa z Atlasu Wysokiego. Jej długość wynosi ponad 1150 kilometrów. Tu tworzy dolinę o długości 200 kilometrów, a od Warzazatu aż 260 kilometrów. Jest to najdłuższa rzeka w Maroku.
Zbudowana tarasowo wioska w prowincji Gilan w Iranie istnieje tysiąc lat i liczy dzisiaj około 900 mieszkańców. Na stromym zboczu dachy domów są ulicami i placami dla wyższej części wsi.
To popularna „Kuňka”, jak miejscowi nazywają zamek Kuneticka Góra w Kotlinie Pardubickiej na wschodnioczeskim Połabiu. W przeszłości był to jeden z największych zamków czeskich, dziś częściowo w ruinie. To tu kręcono w latach 70. XX w. czechosłowacki serial „Arabela”.
Decyzja o renowacji warowni zapadła dopiero w 1994 roku. Do tej pory zrobiono bardzo wiele. Niektóre domy na terenie kazby są nadal zamieszkane, a warunki są tu bardzo prymitywne.
Patrzę na wchodzących do Centrum. Są w różnym wieku... Jedni pamiętają, dla innych to historia. Ciekawe, jak ją odbierają w zaproponowanej przez Centrum konwencji?
Karawana dzieli się na grupy, a każda z nich idzie inną ścieżką. Jak to cudownie wygląda. Malutkie cienie odbijające się w ostatnich promieniach słońca. To jakby nasze „duchy” snuły się po wydmach...

